RAK
    Sprzedaż takiej firmy to sabotaż! 7

    Sprzedaż takiej firmy to sabotaż! 7

    730 odsłon
    Sprzedaż takiej firmy to sabotaż! 7

    7

    Pomysł sprzedaży Torpolu, wiodącej polskiej firmy specjalizującej się w budowie infrastruktury kolejowej budzi ogromne emocje i liczne komentarze, oczywiście głównie w mediach o orientacji prawicowej. Politycy opozycyjni mówią o skandalu i domagają się zmiany decyzji rządu. W tej sprawie głos zabrał także Jan Mosiński, kaliski poseł Prawa i Sprawiedliwości

    Sprawa nie budziłaby takich emocji gdyby nie fakt, że pomysł sprzedaży firmy pojawia się tuż przed spodziewanym boomem inwestycyjnym związanym z realizacją budowy Kolei Dużych Prędkości i Centralnego Portu Komunikacyjnego. Za 38-procentowy pakiet akcji spółki Torpol należący do grupy CPK, rząd chce uzyskać 500, 600 milionów złotych podczas gdy tylko w tym roku CPK planuje przetargi o wartości 40 miliardów złotych a cały Program Zintegrowanej Sieci Kolejowej opiewa na 610 miliardów! Z tego ponad 400 miliardów złotych zostanie przeznaczonych na budowę zupełnie nowych linii kolejowych o długości aż 4700 kilometrów. Politycy związani z prawą stroną sceny politycznej i konserwatywne media biją na alarm. Pojawiają się pytania „dlaczego akurat teraz rząd chce sprzedać kurę znoszącą złote jajka?” i „kto na tym skorzysta?” w kontekście wcześniejszych decyzji obecnego rządu dotyczących CPK. – W tej kwestii warto wrócić pamięcią do rządów Prawa i Sprawiedliwości, kiedy rząd Mateusza Morawieckiego nabył pakiet udziałów pozwalający na kontrolę na spółką Torpol po to, aby ta spółka realizowała wielkie kontrakty związane z budową CPK w przyszłości. I nagle okazuje, że pakiet udziałów ma być sprzedany. Ja tego nie rozumiem, dla mnie jest to przejaw sabotażu gospodarczego, co przerabialiśmy już za czasów poprzednich rządów koalicji PO-PSL w latach 2007-15. Ta spółka powinna pozostać w strukturach CPK ponieważ jesteśmy w przededniu przetargów na ogromne pieniądze. I w tym miejscu pojawia się pytanie – kto wygra te pieniądze, czy spółka polska czyli Torpol czy znów jakiś zagraniczny podmiot? Dla mnie byłaby to sytuacja nie do zaakceptowania, nie mająca nic wspólnego z myśleniem w kategorii interesu narodowego – przyznaje Jan Mosiński. Przypomina, że wcześniejsze decyzje rządu Donalda Tuska, związane z realizacją CPK, nie dają powodów do optymizmu. Chodzi tu m.in. o zmianę całej koncepcji – ze „szprych” na „ygreka” i podniesienie maksymalnej prędkości do 350 km/h, co zdaniem kaliskiego parlamentarzysty było celowym zabiegiem dla wyeliminowania polskich firm z przetargu. – Jestem przekonany, że w polskich realiach, nie będzie konieczne rozwijanie aż tak wielkich prędkości, nie jesteśmy krajem, który jest rozciągnięty do niebotycznych rozmiarów, ale dzięki temu, rządowi pana Tuska udało się wyeliminować polskich konkurentów dla niemieckiego Siemensa. W przypadku sprzedaży Torpolu, być może również jest taki zamysł aby środki, które Polska uzyska na CPK, trafiły do portfeli niemieckich przedsiębiorców – ocenia. (pp)


    Źródło: Życie Kalisza

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era