
Szpital w Gnieźnie wprowadził znaczącą zmianę, umożliwiając kontakt skóra do skóry dla matek i noworodków również po cięciu cesarskim, co wcześniej było często niemożliwe. Ta "rewolucja" ma na celu wspieranie bliskości matki i dziecka już od pierwszych chwil życia. Jest to ważny krok w poprawie opieki poporodowej w placówce.
Narodziny dziecka to wyjątkowy moment. Bliskość mamy i noworodka ma ogromne znaczenie już od pierwszych minut życia. Dotychczas w przypadku porodu przez cięcie cesarskie kontakt skóra do skóry często był niemożliwy. W gnieźnieńskim szpitalu to się zmieniło.
Z radością informujemy, że od niedawna w naszym szpitalu możliwy jest kontakt „skóra do skóry” również po cięciu cesarskim – czytamy w komunikacie.
Nowa procedura jest stosowana wtedy, gdy stan mamy i dziecka na to pozwala. Decyzję podejmują wspólnie ginekolodzy, anestezjolodzy oraz neonatolodzy. To oni oceniają, czy kontakt jest bezpieczny.
Oczywiście wtedy, gdy stan mamy i dziecka na to pozwala, co odpowiednio oceniają nasi specjaliści – podkreśla szpital.
Celem jest stworzenie warunków do jak najwcześniejszego kontaktu mamy z dzieckiem – nawet po porodzie operacyjnym. To także szansa na nawiązywanie więzi między dzieckiem a tatą.
Wierzymy, że bliskość od pierwszych chwil ma ogromną moc – podkreśla zespół szpitala.
Bo każdy poród zasługuje na czuły początek. Działamy dla was – deklarują pracownicy porodówki.
To ważny krok w kierunku humanizacji porodu – nawet tego najbardziej skomplikowanego. Bo niezależnie od okoliczności, każdy noworodek zasługuje na bliskość od pierwszej chwili życia.
Źródło: Moje Gniezno