
Publikujmy drugą część wspomnień Jerzego Patalasa z okresu, gdy był piłkarzem „Kolejarza” Kępno i innych drużyn z Wielkopolski.
W ślady kaliskich piłkarzy, którzy trafili do poznańskiego „Lecha”, wyruszył również nasz kępiński, znakomity i bramkostrzelny napastnik – Zygmunt Baraniak. - W pamięci mam również spotkanie z ligowego starcia z Budowlanymi Poznań. Mecz rozgrywaliśmy u siebie i mimo to, że prowadziliśmy wysoko... przegraliśmy walkowerem. Sytuacja była, można rzec, dość prozaiczna – nasz bramkarz, Tadziu Warzecha, wykopnął piłkę w moją stronę, ona jednak odbiła się od murawy tuż przy lini bocznej i wpadła na trybuny w ręce kępinskich kibiców – wspomina Jerzy Patalas.
~ Jarosław Pawlak
Więcej w nr 29 (1692) 2026 r. „Tygodnika Kępińskiego”
Źródło: Tygodnik Kępiński