RAK
    Cztery koziołki zamieszkały w parku. Już skradły s...

    Cztery koziołki zamieszkały w parku. Już skradły s...

    1550 odsłon
    Cztery koziołki zamieszkały w parku. Już skradły s...

    Dodaj komentarz

    Cztery młode koziołki alpejskie, Kazik, Stefek, Rafcio i Maryś, zamieszkały w parku w Kazimierzu Biskupim i od razu skradły serca odwiedzających. To kolejny – jak podkreśla wójt Grzegorz Maciejewski - krok w rozwoju miejsca, które zmienia się w urokliwą zieloną przestrzeń sprzyjającą wypoczynkowi, kontaktowi z naturą i rodzinnej rekreacji.

    Park w Kazimierzu Biskupim od kilku lat przechodzi imponującą metamorfozę. Dziś jest jedną z najpiękniejszych wizytówek gminy.

    • Na blisko pięciu hektarach znajdują się trzy strefy: sakralna, wypoczynkowa oraz sportowo-rekreacyjna. Szczególną uwagę zwracamy na naturę. Proszę zauważyć, że oprócz wystrzeżonej pod żyletkę trawy, mamy przepiękne łąki kwietne, a w ostatnich latach posadziliśmy niemal 300 drzew. Na rozbudowanym stawie pojawiły się wygodne pomosty. Swoje domki na wodzie mają kaczki, które wspaniale się rozmnażają. Ostatnio wykluło się nam aż 12 kaczuszek. Dbamy o ich naturalne środowisko, jest trzcina, trawa, roślinność wodna – podkreśla wójt Grzegorz Maciejewski. Dziś oficjalnie powitano nowych, tym razem czworonożnych mieszkańców parku. Pięciomiesięczne koziołki alpejskie pochodzące z Bajecznej Zagrody w Kamienicy są oswojone, a jak informuje dotychczasowa ich opiekunka Agnieszka Bryl Mencel - od pierwszych miesięcy miały kontakt z dziećmi i doskonale odnajdują się w obecności ludzi. - To miniaturowe, bezrożne i wysterylizowane samce, które w przyszłości osiągną około 75 centymetrów wysokości. Dzięki temu są bezpieczne dla odwiedzających i świetnie sprawdzają się jako zwierzęta edukacyjne – informuje Agnieszka Bryl Mencel.

    – Chcemy przede wszystkim przybliżyć dzieciom i mieszkańcom właściwe postępowanie ze zwierzętami. Wierzę, że ten projekt będzie rozwijał się w kolejnych latach i sprawi wiele radości wszystkim odwiedzającym park – podkreśla wójt Grzegorz Maciejewski, przyznając, że jego osobistym faworytem jest łaciaty Maryś, choć wszystkie koziołki określa jako wyjątkowe i niezwykle urokliwe. Jak podkreśla Janusz Stefański przewodniczący Rady Gminy w Kazimierzu Biskupim, pojawienie się kóz to nie tylko nowa atrakcja, ale także zobowiązanie. – Nasz park został stworzony z myślą o mieszkańcach w każdym wieku. Ale musimy pamiętać, że to naszym obowiązkiem jest zapewnienie zwierzętom jak najlepszych warunków i bezpieczeństwa - zaznacza.

    • Przede wszystkim trzeba pamiętać, że są to żywe zwierzęta i trzeba do nich podchodzić z miłością – dodaje Agata Bugaj, kierownik referatu ochrony środowiska w UG w Kazimierzu Biskupim. – Koziołków nie dokarmiamy, nie dajemy żadnych paluszków, chrupków, to może im zaszkodzić. W ich obecności zachowujemy się spokojnie. Zero agresywnych ruchów, krzyków, petard… Nie podchodzimy do kóz z psami, bo mogą źle zareagować. Cały tren jest monitorowany 24 godziny, pracownik obserwuje, czy nic złego się nie dzieje z naszymi kozami. Ale apelujemy. Jeżeli ktoś zauważy, że dzieje się coś niedobrego w otoczeniu tych zwierząt, powinien natychmiast się z nami skontaktować (kontakt na ogrodzeniu wybiegu). Kozy mają do dyspozycji przestronny wybieg o powierzchni blisko 200 metrów kwadratowych oraz 35-metrowy domek. Samorządowcy u urzędnicy mają nadzieję, że szybko się zaaklimatyzują w tym przyjaznym środowisku.

    Wójt Grzegorz Maciejewski zapowiedział, że jeśli nowa inicjatywa spotka się z równie ciepłym przyjęciem mieszkańców, to w kolejnych latach park może wzbogacić się o następnych zwierzęcych lokatorów. Jakie gatunki dołączą do Kazika, Stefka, Rafcia i Marysia? - Tego na razie nie będę zdradzał – odpowiada wójt.

    Koziołki można odwiedzać do października. Na zimę wrócą do dotychczasowej opiekunki, do Kamienicy, żeby w kazimierskim parku pojawić się ponownie w maju.

    Co sądzisz na ten temat?


    Źródło: Przegląd Koniński

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era