A scandal has emerged at POSUM, involving an information leak. Allegations suggest that an individual with ties to Rozbrat is responsible for this leak.
We wtorek wieczorem dyrektor POSUM poinformował, że jeden z pracowników ośrodka najprawdopodobniej manipulował kartotekami pacjentów i mógł być źródłem wycieku ich danych i danych medycznych.
Jedna z osób pracująca w POSUM-ie, która angażowała się w działania Rozbratu, w pierwszej kolejności zmanipulowała, niezgodnie z prawem, niezgodnie z procedurami, w systemie zapisy osób, które są zatrudnione bądź współpracują z miastem, ważnych osób i dokonała dopisów przy niektórych nazwiskach, dopiski brzmiały VIP - wyjaśniła Magdalena Pietrusik-Adamska.
Następnie ta osoba dokonał zrzutów z ekranów już z tą zmanipulowaną przez siebie informacją i po kilku dniach jedno z mediów odezwało się do nas z pytaniami odwołujących się do informacji zawartych w tych materiałach. Jak dodała zastępczyni prezydenta, niezwłocznie po kontakcie od redakcji (z pilną prośbą o kontakt zwrócono się w piątek, 17 lipca, pytania nadesłano w poniedziałek, 20 lipca) POSUM przystąpił do weryfikacji i uruchomił procedurę bezpieczeństwa.
Na dzisiaj wiemy, że w przypadku kilku osób doszło do udostępnienia ich danych osobowych, takich jak imię i nazwisko, adres, numer telefonu i numer PESEL. Niestety jedna sytuacja dotyczyła dziecka. Niezwłocznie po uzyskaniu informacji o działaniach pracownika zabezpieczono dowody, rozpoczęto wewnętrzne postępowanie wyjaśniające, a 22 lipca złożono zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Więcej informacji wkrótce.
Afera w znanej przychodni w Poznaniu. Może uderzyć w pacjentów
Dyrektor Poznańskiego Ośrodka Specjalistycznych Usług Medycznych (POSUM) poinformował, że jeden z pracowników ośrodka najprawdopodobniej manipulował kartotekami pacjentów i mógł być źródłem wycieku ic...
Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected] . Dołącz do naszego kanału na Facebooku !
Źródło: Poznań Nasze Miasto