W warszawskim Wawrze doszło do groźnego incydentu z udziałem dzika. Mieszkaniec został przez zwierzę ugryziony w nogę i trafił do szpitala. Według "Miejskiego Reportera" służby podjęły decyzję o uśpieniu dzika ze względu na zagrożenie dla ludzi.
Najważniejsze informacje:
Dzik zaatakował mężczyznę w sobotni wieczór na posesji w warszawskim Wawrze.
W akcję zaangażowano policję, ratowników medycznych i pracowników Lasów Miejskich.
Zwierzę zostało uśpione i przekazane do utylizacji z uwagi na bezpieczeństwo okolicy.
Wieczorne zdarzenie w warszawskiej dzielnicy Wawer mogło mieć jeszcze poważniejsze skutki. Zgłoszenie o ataku dzika pojawiło się około godz. 22.30, kiedy mieszkaniec udał się do śmietnika na swojej prywatnej posesji. Według relacji "Miejskiego Reportera" niespodziewanie napotkał dzika i próbował odstraszyć zwierzę . Próba przegonienia okazała się jednak nieskuteczna - dzik stał się agresywny i rzucił się na mężczyznę.
DLA CIEBIESpięcie na siłowni. Polski mistrz o sytuacji z Ukraińcem
Wizyta w szpitalu i uśpienie dzika
Po ataku poszkodowany został ugryziony w nogę. Służby ratownicze , w tym policja, medycy oraz pracownicy Lasów Miejskich, szybko pojawiły się na miejscu. Ranny mężczyzna został natychmiast przewieziony do szpitala , gdzie udzielono mu koniecznej pomocy.
W trakcie interwencji dzik cały czas przebywał w pobliżu posesji, co stanowiło zagrożenie zarówno dla mieszkańców, jak i dla samych służb obecnych na miejscu. Ostatecznie podjęto decyzję o uśpieniu zwierzęcia . Ciało dzika zostało zabezpieczone i przekazane do dalszej utylizacji zgodnie z procedurami.
Jak reagować na dzika w mieście? Zalecenia dla mieszkańców
W przeszłości w wielu polskich miastach wielokrotnie zdarzały się sytuacje, gdy mieszkańcy stawali oko w oko z dzikiem . Eksperci wyraźnie podkreślają, jak należy zachować się w przypadku napotkania tego typu dzikich zwierząt.
Najważniejsze zalecenia obejmują niepodchodzenie do dzika, zachowanie spokoju oraz w sytuacji zagrożenia wezwanie odpowiednich służb.
W strukturach Wirtualnej Polski od 2018 roku. Wywodzi się ze sportu i to w tej dziedzinie zaczynał przygodę z dziennikarstwem. Opolanin na emigracji w Krakowie. Po powrotach do domu rodzinnego wita go stęskniony (i głodny) kocur brytyjski.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości