
W skrócie
Portal Zero poinformował, że członkowie rodzin zmarłych byli nakłaniani do wyboru konkretnego zakładu pogrzebowego przez koordynatora prosektorium w Warszawskim Szpitalu Południowym.
Artur Habowski miał również oferować wynajem prosektorium dla ekip filmowych, prowadzić szkolenia oraz publikować zdjęcia ciał w mediach społecznościowych.
Habowski nie odpowiedział na postawione mu przez dziennikarzy pytania.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo dotyczące nieprawidłowości w prosektorium Szpitala Południowego, obejmujące między innymi podrobione podpisy na kartach zgonów.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
O sprawie poinformował portal Zero, który powołał się na osoby, wskazując na "kłopoty z zarządzaniem zwłokami". Z nowych ustaleń wynika, że bliscy zmarłych byli nagabywani do skorzystania z oferty konkretnego zakładu pogrzebowego , co jest niezgodne z art. 13 ustawy o działalności leczniczej.
Portal ustalił, że koordynator prosektorium w Warszawskim Szpitalu Południowym Artur Habowski jest jednocześnie prezesem firmy Pros-med specjalizującej się w sprzedaży sprzętu dla branży funeralnej .
Biznes jest prowadzony w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, w której jedną połowę udziałów ma Habowski, a drugą Dominika Jaskuła, która do września 2025 roku była członkinią zarządu i współwłaścicielką zakładu pogrzebowego Sacrum .
Warszawski Szpital Południowy. Media: Koordynator prosektorium miał nagabywać bliskich zmarłych
Z relacji informatorów wynika także, że karty zgonu w Szpitalu Południowym w Warszawie wydawane były w prosektorium. Zero podało, że jest to niecodzienna praktyka.