
Ponad 2,3 mln zł brutto w ciągu roku zarobił lekarz zatrudniony w krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. J.Dietla To najwyższe wynagrodzenie wśród medyków w Małopolsce i jedno z najwyższych w kraju.
Kraków. Lekarz zarobił 2,3 mln zł. Szpital tłumaczy
Z zestawienia przygotowanego przez TVN24 wynika, że rekordzista jest specjalistą w dziedzinie ortopedii i neurochirurgii. Pracuje na kontrakcie i średnio zarabiał około 192 tys. zł miesięcznie.
Dyrektor Szpitala Dietla Wojciech Zaręba wyjaśnił w rozmowie z Radiem Kraków, że kontrakt lekarza jest oparty na wartości wykonywanych procedur medycznych.
Oznacza to, że wynagrodzenie nie zależy od liczby przepracowanych godzin, lecz od udziału w kosztach przeprowadzonych operacji. Jak podkreśla, ortopedia i neurochirurgia należą do najlepiej wycenianych dziedzin, dlatego osiągane przez specjalistów zarobki znacząco różnią się od wynagrodzeń lekarzy innych specjalności.
Na liście najlepiej opłacanych lekarzy znaleźli się także inni medycy z Małopolski. Czterech z nich w maju 2026 roku otrzymało wynagrodzenia przekraczające 100 tys. zł brutto miesięcznie. Są zatrudnieni w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie, Szpitalu św. Anny w Miechowie, Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie oraz Szpitalu Specjalistycznym Chorób Płuc w Zakopanem.
Donald Tusk zapowiada zmiany w wynagrodzeniu lekarzy
Sprawa rekordowych pensji zbiegła się z zapowiedzią zmian w systemie wynagradzania lekarzy . Donald Tusk poinformował, że rząd chce wprowadzić maksymalną stawkę godzinową dla medyków pracujących na kontraktach. Według propozycji Ministerstwa Zdrowia miałaby ona wynosić 240 zł brutto za godzinę.
Przy limicie pracy odpowiadającym dwóm etatom oznaczałoby to maksymalne miesięczne wynagrodzenie na poziomie 76,8 tys. zł brutto. Planowane zmiany mają również ograniczyć liczbę godzin, które lekarze kontraktowi mogą przepracować, co ma poprawić bezpieczeństwo pacjentów i zapobiegać nadużyciom związanym z pracą w wielu placówkach jednocześnie.
– Nie chodzi o wzbudzanie jakichś emocji, nie chodzi o to, żeby lekarze zarabiali źle, wręcz przeciwnie. Ta propozycja oznacza, że polscy lekarze i tak będą zarabiali bardzo wyraźnie powyżej średniej europejskiej, jeśli chodzi o możliwość zarabiania. Naprawdę nie będzie krzywdy, chociaż spodziewam się z niektórych stron jakichś poważnych emocji – tłumaczył Donald Tusk.