
Pogoda we wtorek znowu postawi na jesień, więc nie mamy co liczyć na większe ocieplenie i poprawę warunków. Tak jak od kilku dni, znowu będziemy musieli stawić czoła burzom z intensywnymi opadami deszczu . Najsilniejsze takie zjawiska wystąpią na północnym wschodzie - wynika z prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Miejscami zagrzmi jeszcze przed południem.
Gdzie jest burza? Sprawdź najlepsze prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
Burze i ulewy wracają. Możliwe lokalne podtopienia
Od rana do wieczora w większości Polski będzie pochmurnie z większymi przejaśnieniami, zaś na południu i zachodzie możliwe będą okresowe rozpogodzenia. W wielu regionach przelotnie popada deszcz, zwłaszcza w północnej połowie kraju.
Burze tym razem skupią się na Pomorzu Gdańskim , Warmii , Mazurach , Podlasiu , ale też możliwe będą na północy Mazowsza i Lubelszczyźnie .
Najsilniejsze burze nawiedzą północno-wschodnie rejony: ma Suwalszczyźnie i Mazurach możliwe będą opady sięgające lokalnie do 30 litrów wody na metr kwadratowy i tam mogą "powodować podtopienia, zwłaszcza na obszarach zurbanizowanych " - ostrzegają synoptycy.
Z tego powodu obowiązują alerty IMGW pierwszego stopnia , wydane dla północnej części Podlasia i wschodniej połowy województwa warmińsko-mazurskiego . Tam podczas burz oprócz ulew trzeba się liczyć z opadem drobnego gradu i porywami wiatru dochodzącymi do 60 km/h .
Pierwsze wyładowania i intensywniejsze opady deszczu mogą występować od rana , choć silniejsze burze nadejdą niedługo przed południem , a z czasem nabiorą mocy. Uważać powinni mieszkańcy pasa terenu ciągnącego się od okolic Rucianego-Nidy i Pisza, w kierunku Ostrołęki i Łomży, po Białystok i Bielsk Podlaski, ponieważ tam burze po południu będą najsilniejsze - wynika z prognoz IMGW.
Burze będą powoli przemieszczać się z zachodu i północnego zachodu na wschód i południowy wschód kraju. Ich wędrówka będzie jednak tak powolna, że miejscami zostaną one nad niektórymi miejscami na dłużej.
O tym, że dzień nie będzie zbyt przyjemny świadczy nie tylko aura, lecz również temperatury, które jak na drugą połowę lipca nie będą imponujące.