
Zabraliśmy ofiarom przemocy i wojny triggery. Coś, co było zarezerwowane dla weteranów wracających z frontu i osób, które przeżyły tragedie, stało się dziś modnym dodatkiem do codziennego narzekania. W 2026 roku "odpalamy się" właściwie o wszystko. – Język przestaje odróżniać dyskomfort od rzeczywistego, niszczącego dramatu – zauważa dr n. med. Elżbieta Krawczyk-Pasławska, psycholog, specjalistka psychologii klinicznej, psychoterapeutka.