Słowacy od lat regularnie przyjeżdżają do Polski na zakupy, zwłaszcza po wprowadzeniu euro na Słowacji, co podniosło ceny.
Na polskich granicach często można zobaczyć Słowaków z dużymi koszami zakupów, wartych od kilkuset do kilku tysięcy złotych.
Słowacy korzystają z "czarterów" do Polski, aby zaoszczędzić na transporcie, zbierając jednocześnie zamówienia od sąsiadów.
W polskich sklepach znajdą tańsze produkty spożywcze, odzież oraz usługi takie jak fryzjer czy kosmetyczka.
Wzrost cen na Słowacji powoduje, że wielu Słowaków wydaje pensje na zakupy w Polsce zamiast w swoim kraju.
Słowacy od dawna robią w polskich sklepach ogromne zakupy, najczęściej biorąc na duży zapas. W koszykach mają produkty o wartości od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. Na trasie tankują też polskie, tańsze paliwo. Wielu z nich w drodze do Polski ciągnie za autem puste przyczepy, które wieczorem wracają załadowane. Robią też specjalne "czartery" do naszego kraju. O szczegółach w rozmowie z Onetem mówi m.in. pani Weronika, 70-letnia Słowaczka.
Posłuchaj artykułu
PRZECZYTAJ: Sprawdziliśmy, jak się mieszka przy granicy Polski z Rosją. "Nagle zniknęli"
"Czartery" do Polski
PRZECZYTAJ: Pierwszy dom w Unii Europejskiej. "Rosjanie siedzą w krzakach i unikają Polaków"