RAK
    Kulisy decyzji Tuska. Ekspert dla RadioZET.pl: Stał się zakładnikiem własnego pomysłu

    Kulisy decyzji Tuska. Ekspert dla RadioZET.pl: Stał się zakładnikiem własnego pomysłu

    1794 odsłon
    Kulisy decyzji Tuska. Ekspert dla RadioZET.pl: Stał się zakładnikiem własnego pomysłu

    Kryzys wokół ochrony zdrowia i afery w Szpitalu Południowym nie pozbawił stanowiska ministry zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Choć premier groził „decyzjami personalnymi”, szefowa resortu została i ogłosiła pakiet reform. - Gdyby Donald Tusk odwołał panią minister, to podważyłby autorytet swojego przywództwa - ocenia w rozmowie z portalem RadioZET.pl politolog prof. Rafał Chwedoruk. Ekspert dodaje, że premier stał się zakładnikiem walki o pełnię władzy we własnym obozie.

    Z tego artykułu dowiesz się:

    Jakie zmiany w opiece zdrowotnej chce wprowadzić Jolanta Sobierańska-Grenda.

    Dlaczego Donald Tusk zrezygnował z dymisji ministry zdrowia.

    Jakie polityczne przesunięcia w wyniku kryzysu przewiduje prof. Rafał Chwedoruk.

    Na czym zdaniem eksperta polega paradoks przywództwa Donalda Tuska.

    Ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła w środę pakiet rewolucyjnych zmian , które mają uzdrowić publiczny system opieki medycznej. To bezpośrednia odpowiedź na ultimatum, jakie w zeszłym tygodniu postawił jej premier Donald Tusk po ujawnieniu patologii w placówkach medycznych i gigantycznych zarobków lekarzy. W przypadku braku szybkich działań i reakcji na kryzys, szef rządu zapowiedział dymisję ministry zdrowia, jednak po środowej konferencji stało się jasne, że Jolanta Sobierańska-Grenda zachowa stanowisko .

    Brak dymisji ministry zdrowia. Tusk broni autorytetu i ucisza wewnętrzny bunt

    Dlaczego Donald Tusk ostatecznie wycofał się z zapowiadanych cięć kadrowych? W ocenie prof. Rafała Chwedoruka, politologa z Uniwersytetu Warszawskiego, decyzja ta ma drugie dno i wiąże się z układem sił wewnątrz Koalicji Obywatelskiej po przegranych wyborach prezydenckich.

    • Porażka w wyborach prezydenckich Rafała Trzaskowskiego była też wielką porażką Donalda Tuska. Nie tylko dlatego, że stał na czele partii, która wystawiła Trzaskowskiego, ale także dlatego, że osobiście zaangażował się w kampanię wyborczą, co uznano za jedną z przyczyn porażki - przypomina rozmówca RadioZET.pl. Jak dodaje, naturalnym efektem tego potknięcia powinna być refleksja i zmiany w kierownictwie partii, jednak Tusk zrobił wszystko, aby utrzymać pełnię władzy .

    Konsekwencją tego kursu jest obecny paraliż decyzyjny w obliczu afery w Szpitalu Południowym . Kryzys ten silnie uderzył w KO, jednak dymisja ministry obciążyłaby konto samego premiera. - Gdyby Donald Tusk odwołał panią minister, to podważyłby autorytet przywództwa, ponieważ to był jego pomysł [aby odpolitycznić resort - przyp. red.]. Myślę, że w obliczu syngałów niezadowolnia wewnętrz partii, premier chciał pokazać, że to on decyduje o tym, kto jest kim w Koalicji Obywatelskiej i w samym rządzie - komentuje prof. Chwedoruk.

    Jednocześnie Jolanta Sobierańska-Grenda ucina spekulacje o dymisji, zasłaniając się umową z szefem rządu. - Mam kontrakt zawarty z premierem. Każdego dnia zgodnie z tym kontraktem kontynuuję swoją pracę (...). Dopóki będziemy z panem premierem ten kontrakt kontynuowali, będę w Ministerstwie Zdrowia - oświadczyła w środę.

    Kosztowny brak decyzji. Kto zyska na kryzysie?

    Zdaniem prof. Chwedoruka upór premiera i obrona ministry zdrowia przyniosą straty wizerunkowe całemu obozowi władzy. Choć - jak zaznacza - prawdopodobnie nie dojdzie do nagłego załamania sondaży KO, najbardziej ucierpi społeczne przeświadczenie o sprawczości rządu .

    Kto na tym kryzysie zyska najbardziej? Ekspert prognozuje przesunięcia na scenie politycznej. Jego zdaniem Polsce 2050 , w zasadzie „jej pozostałościom”, nic już nie pomoże. Z kolei zyskać może na tym Lewica , pod której skrzydła może trafić część niezadowolonych wyborców KO .

    Czy spór wokół ochrony zdrowia może stać się punktem zapalnym, który jesienią doprowadzi do poważnego kryzysu wewnątrz koalicji rządzącej? - Nie sądzę, bo tak naprawdę koalicja składa się z dwóch i pół podmiotu - mówi prof. Chwedoruk, wskazując na utrzymującą się dominację KO i stabilne notowania Lewicy. Ponadto - zdaniem eksperta - posłowie dawnej Polski 2050 nie dążą do wcześniejszych wyborów , bo „wybory to byłby ich ostatni bój, a tak mogą jeszcze przez kilka miesięcy pozostać w ławach sejmowych”.

    Rewolucja w szpitalach: limity płac, zakazy i e-kolejka

    Zaprezentowany w środę przez Ministerstwo Zdrowia program reform ma uderzyć w patologie finansowe i tzw. „lekarzy walizkowych”, którzy krążą między wieloma placówkami medycznymi. Głównym punktem reformy jest wprowadzenie maksymalnego limitu wynagrodzeń dla pracowników medycznych opłacanych z NFZ - stawką wyjściową ma być 240 zł brutto za godzinę. Oprócz tego resort planuje:

    Wprowadzenie maksymalnych poziomów wydatków na pensje w budżetach szpitali (obecnie pochłaniają one średnio aż 81,3 proc. środków z NFZ)

    Całkowity zakaz zawierania umów przez szpitale z tzw. spółkami lekarskimi

    Obowiązek pracy medyków na co najmniej pół etatu w jednym miejscu (praca w innych placówkach będzie wymagała zgody pracodawcy)

    Uruchomienie do końca 2026 r. centralnej e-kolejki na zabiegi planowe

    Prezes NFZ Filip Nowak przyznaje, że limit 240 zł za godzinę będzie „dużym szokiem dla wielu osób, które zarabiały ogromne pieniądze” , ale kroki te są konieczne, by powstrzymać masowe bankructwa szpitali powiatowych.

    Czy odpolitycznienie resortu się uda?

    Prof. Rafał Chwedoruk w rozmowie z portalem RadioZET.pl zaznacza, że zapowiedziany pakiet zmian nie uzdrowi natychmiast polskiego systemy ochrony zdrowia , ponieważ problemów tych nie da się rozwiązać z roku na rok. Jednocześnie stwierdza, że wprowadzenie propozycji rynkowych, jak np. współpłacenie za wizyty, oznaczałoby dla rządu natychmiastową katastrofę wyborczą (tak jak stało się to w przeszłości w Czechach ).

    • Wprowadzone reformy mają na celu ograniczyć chaos, który wylał się po tym wszystkim, i którego końca tak naprawdę nie widać - ocenia politolog. Dodaje, że kluczowe dla resortu będzie to, kto stanie na jego czele w przypadku fiaska pomysłu Tuska o odpolitycznieniu resortu: - Najciekawsze będzie to, czy w miejsce technokratki przyjdzie jakiś poważny polityk z silną legitymizacją wewnątrz partii.

    Paradoks przywództwa Tuska. „Mógłby powtórzyć drogę Kaczyńskiego”

    Jednocześnie ekspert zauważa, że wokół samego premiera narasta coraz większy, systemowy problem, ponieważ sprawa Szpitala Południowego i wyborcza porażka wizerunkowa uwypukliły paradoks przywództwa Donalda Tuska, który zaczyna ciążyć własnemu obozowi .

    • Z jednej strony trudno sobie wyobrazić Koalicję Obywatelską bez Donalda Tuska, a zarazem druga tura wyborów prezydenckich pokazała, że wybory stały się plebiscytem na temat premiera. Jego efekt jest taki, że każdy kto będzie bronił Donalda Tuska, przegra wybory . Jeśli KO chce się utrzymać przy władzy, to na pewno nie poprzez jedną listę pod egidą Tuska - podkreśla politolog.

    Rozwiązaniem według eksperta jest to, aby Donald Tusk zaczął bardziej panować, niż rządzić na co dzień. - Mógłby powtórzyć drogę Jarosława Kaczyńskiego w PiS , który rządził w partii, ale nie był premierem - podsumowuje prof. Rafał Chwedoruk.

    Źródło: Radio ZET

    Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

    Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET

    Tu się dzieje

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio ZET — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era