
We Lwowie doszło do zamieszek, podczas których tłum przewrócił wojskowy samochód po zatrzymaniu przez żołnierzy 30-latka uchylającego się od służby wojskowej. Mer Lwowa Andrij Sadowy wyraził smutek i wstyd z powodu incyd
"Filmy, które widzieliśmy wczoraj, budzą smutek i wstyd" - przekazał mer Lwowa Andrij Sadowy w związku z zamieszkami, które wybuchły w środę wieczorem w dzielnicy Sychów. Tłum przewrócił wojskowy samochód po tym, jak żołnierze zatrzymali 30-latka uchylającego się od służby wojskowej. "To jeszcze nie diagnoza, ale już symptom" - ocenił Sadowy. Zajścia skomentował także szef gabinetu prezydenta Kyryło Budanow.