RAK
    WHO alarmuje: to trzecia największa epidemia eboli w historii. Rozprzestrzenia się najszybciej od lat

    WHO alarmuje: to trzecia największa epidemia eboli w historii. Rozprzestrzenia się najszybciej od lat

    3032 odsłon
    WHO alarmuje: to trzecia największa epidemia eboli w historii. Rozprzestrzenia się najszybciej od lat

    GIS o zagrożeniu eboląŹródło zdj. gł.: MARIE JEANNE MUNYERENKANA/EPA/PAP

    • To trzecia co do wielkości epidemia eboli w historii; w ciągu ostatnich kilku miesięcy rozprzestrzeniała się szybciej niż jakakolwiek poprzednia - powiedział dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus.

    Dwie trzecie zgonów wśród społeczności wykluczonych

    Dodał, że podczas najbardziej tragicznej jak dotąd epidemii eboli z 2018 r. taką liczbę zakażeń odnotowano po upływie ponad 10 miesięcy; obecną ogłoszono 15 maja. Szef WHO przypomniał, że w 2018 r. z powodu zakażenia zmarło prawie 2,3 tys. osób, a łączna liczba potwierdzonych zakażeń wyniosła 3,5 tys.

    "80 procent nowych przypadków spoza list". WHO o epidemii

    Tedros Adhanom Ghebreyesus zaznaczył, że obecnie WHO w największym stopniu niepokoi tempo rozprzestrzeniania się choroby w prowincji Ituri, w północno-wschodniej część DRK, która jest ogniskiem epidemii. Według organizacji "łańcuchy przenoszenia wirusa cały czas wymykają się nadzorowi". Szef WHO dodał, że około dwóch trzecich zgonów odnotowano w społecznościach lokalnych, pozostających poza systemem opieki zdrowotnej.

    Obok prowincji Ituri ogniska zakażeń stwierdzono też w sąsiadującej z nią od południa prowincji Kiwu Północne, a także w Kiwu Południowym i Górnym Uele. To 17. epidemia eboli w DRK od wykrycia tej choroby w 1976 roku.

    Wirus bundibugyo. Co to za patogen?

    Szacuje się, że w ciągu ostatnich 50 lat z powodu eboli w Afryce zmarło w sumie ponad 15 tys. osób. Choroba rozprzestrzenia się poprzez bezpośredni kontakt z krwią, wydzielinami i wydalinami zakażonej osoby.

    Źródłem obecnej epidemii jest wirus bundibugyo, na który na razie nie ma szczepionki ani terapii. O tym szczepie mówił pod koniec maja w TVN24 dr Paweł Grzesiowski, główny inspektor sanitarny. Jak wyjaśniał, ten typ patogenu może powodować bardzo ciężki przebieg gorączki krwotocznej.

    Ebola rozprzestrzenia się. Nowe informacje

    • W niektórych ogniskach opisywano śmiertelność sięgającą 50 procent, czyli połowa pacjentów umierała z tego powodu. Nie ma żadnych wątpliwości, że jest to zagrożenie wysokiego stopnia dla zdrowia publicznego - powiedział.

    Jak czytamy w rządowym serwisie internetowym, wirus bundibugyo przenosi się na ludzi poprzez bliski kontakt z krwią lub wydzielinami zakażonych dzikich zwierząt (np. nietoperze, małpy i małpiatki), a następnie wykazuje potencjał do rozprzestrzeniania się drogą kontaktów międzyludzkich.

    "Okres wylęgania wynosi od 2 do 21 dni. Do momentu pojawienia się objawów osoby nie są zakaźne. Objawy pojawiają się zwykle nagle, obejmując: gorączkę, zmęczenie, bóle mięśni, ból głowy i ból gardła. Inne możliwe objawy to wymioty, biegunka, wysypka, objawy niewydolności nerek i wątroby, a w niektórych przypadkach krwawienia wewnętrzne i zewnętrzne (np. krwawienie dziąseł, krew w stolcu). W dwóch poprzednich ogniskach zgłoszonych w Ugandzie i DRK średnie wskaźniki śmiertelności wynosiły od 30 do 50 proc." - informuje serwis.

    Rozpoczynają się testy szczepionki

    Szef WHO poinformował w czwartek, że w tym tygodniu Uniwersytet Oksfordzki w Wielkiej Brytanii rozpoczął pierwszy test bezpieczeństwa szczepionki ChAdOx1. Przypomniał, że w pierwszych dniach lipca rozpoczęły się natomiast badania kliniczne dwóch sposobów leczenia przeciwko szczepowi odpowiedzialnemu za obecną epidemię.

    Również w czwartek sąsiadująca z DRK Uganda , w której odnotowano dwa zgony na 20 przypadków zakażeń, ogłosiła, że obecnie nie ma żadnych aktywnych przypadków infekcji.

    Czytaj cały artykuł u źródła — TVN24

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era