RAK
    "Zrobiliśmy wszystko, by przynajmniej móc płakać"

    "Zrobiliśmy wszystko, by przynajmniej móc płakać"

    3603 odsłon
    "Zrobiliśmy wszystko, by przynajmniej móc płakać"

    24 czerwca na północy Wenezueli doszło do dwóch następujących po sobie wstrząsów sejsmicznych o magnitudzie 7,2 i 7,5 . Spowodowały one ogromne zniszczenia w nadmorskim stanie La Guaira oraz w stolicy kraju - Caracas.

    "Przebiliśmy się przez sześć betonowych płyt"

    W poniedziałek przewodniczący wenezuelskiego parlamentu Jorge Rodriguez przekazał, że liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi wzrosła do 3535, a liczba rannych - do ponad 16,4 tysięcy. Pozbawionych dachu nad głową zostało ponad 17,3 tysiąca osób. Eksperci obawiają się, że ostateczna liczba ofiar może być znacznie wyższa.

    Po kataklizmie do Wenezueli przyjechało 77 zespołów ratowniczych z 31 państw, ale większość już wyjechała lub przygotowuje się do wyjazdu. W najciężej dotkniętych regionach wciąż trwają działania poszukiwawcze, prowadzone głównie przez wolontariuszy i członków rodzin osób zaginionych.

    • Sami przebiliśmy się przez sześć betonowych płyt. Zrobiliśmy to z pomocą przyjaciół, rodziny, znajomych, osób postronnych, policji - opowiadała w rozmowie z agencją prasową Reuters mieszkanka miasta Caraballeda w stanie La Guaira. - Zrobiliśmy wszystko, by przynajmniej móc płakać. (...) Chcemy przeżyć żałobę z godnością - dodała.

    FAŁSZTrzęsienie ziemi w Wenezueli. Wywołane "bronią falową"?

    Krytyka działań władz

    W trudniej sytuacji znajdują się też osoby, którym udało się przeżyć katastrofę. Jak podał wenezuelski dziennik "El Nacional", większość ocalałych nie ma dostępu do bezpiecznego schronienia.

    • Leżymy na zewnątrz w namiotach, na karimatach. Jeśli spadnie deszcz, przemokniemy do suchej nitki - opowiadała mieszkanka stanu La Guaira, której rodzina po trzęsieniu została przeniesiona do Caracas.

    W Wenezueli narasta krytyka reakcji władz na kataklizm i opieszałości państwowych służb. Policji i wojsku zarzucano utrudnianie akcji ratowniczej, pojawiły się oskarżenia o blokowanie pomocy, przejmowanie datków, a nawet kradzieże kosztowności z zawalonych budynków.

    >>> CZYTAJ TEŻ: Uratowali trzylatka spod gruzów. Sześć dni po trzęsieniu ziemi

    Czytaj cały artykuł u źródła — TVN24

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era