
Kolejna odsłona ostrego sporu wokół przebiegu lipcowych obchodów miesięcznicy smoleńskiej w Warszawie przeniosła się na mównicę sejmową. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Antoni Macierewicz wygłosił niezwykle emocjonalne i pełne ciężkich oskarżeń przemówienie, w którym poddał bezwzględnej krytyce działania funkcjonariuszy policji na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego.
Parlamentarzysta zarzucił służbom mundurowym podjęcie „przestępczych decyzji”, w tym fizyczne atakowanie przewodniczących legalnego zgromadzenia oraz czynne wspieranie kontrmanifestantów. W swoim wystąpieniu Macierewicz posunął się do stwierdzenia, że polscy policjanci działali de facto na korzyść prezydenta Rosji Władimira Putina, którego obarczył bezpośrednią odpowiedzialnością za katastrofę z 2010 roku i śmierć polskiej elity narodowej.
Jako najbardziej drastyczny przykład przekroczenia uprawnień poseł PiS wskazał zablokowanie prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu możliwości złożenia kwiatów pod pomnikiem swojego brata, prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
wydarzenia #polska #prawoisprawiedliwość
🔶 Publikowane materiały przedstawiają różne stanowiska polityczne. Wirtualna Polska pozostaje względem nich niezależna