
W Warszawie powstanie Mur Pamięci z nazwiskami wszystkich zidentyfikowanych ofiar wojen XX wieku w Ukrainie, w tym ofiar zbrodni wołyńskiej. Zapowiedź ogłosił premier Donald Tusk 11 lipca 2026 r., w rocznicę krwawej niedzieli, podkreślając, że państwo polskie ma obowiązek przywrócić ofiarom imiona, nazwiska i godny pochówek.
Donald Tusk zapowiada Mur Pamięci w Warszawie
Premier w opublikowanym nagraniu nazwał zbrodnię wołyńską „ludobójstwem dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach i obywatelach polskich, innych narodowości”. W swoim wystąpieniu zaznaczył, że pamięć o zamordowanych nie może zniknąć, a ich los nie może pozostać anonimowy.
„Zamordowani nie mogą pozostać bezimienni, nie mogą zostać bez godnego pochówku. Pamięć o nich to nasz wspólny obowiązek wobec ich bliskich, wobec narodu i państwa polskiego” – powiedział Donald Tusk.
„Rzeczpospolita nie zapomni o żadnej z nich”
Szef rządu podkreślił, że po latach udało się wznowić działania związane z poszukiwaniami i ekshumacjami ofiar. Zapowiedział też stworzenie miejsca pamięci w stolicy, które ma upamiętnić każdą odnalezioną i zidentyfikowaną osobę.
„Dlatego w Warszawie stanie Mur Pamięci z wiecznym ogniem i nazwiskami każdej odnalezionej i zidentyfikowanej ofiary. Rzeczpospolita nie zapomni o żadnej z nich” – podkreślił premier.
Premier o pamięci, prawdzie i przyszłości
Donald Tusk zaznaczył jednocześnie, że pamięć o ofiarach nie może prowadzić do kolejnych podziałów. „Odpowiedzią na nacjonalizm nie może być więcej nacjonalizmu. Pamięć i prawda muszą nam pomóc w budowie lepszej przyszłości, bez nienawiści i bez pogardy” – powiedział.
Premier dodał też, że wspólnota europejska została zbudowana na prawdzie i wzajemnym szacunku. „Kto chce przyłączyć się do tej wspólnoty, musi być na tę prawdę gotowy” – zaznaczył. W jego ocenie dziś potrzebna jest solidarność Polski, Ukrainy i Europy, ale jej fundamentem muszą pozostać pamięć, prawda i nadzieja.
Krwawa niedziela była kulminacją zbrodni wołyńskiej
11 lipca 1943 roku, w czasie tzw. krwawej niedzieli , oddziały UPA zaatakowały dziesiątki polskich miejscowości na Wołyniu. To właśnie ten dzień uznawany jest za kulminacyjny moment zbrodni wołyńskiej. Według szacunków polskich historyków zginęło około 100 tys. Polaków, głównie kobiet, dzieci i osób starszych. Mur Pamięci ma być kolejnym symbolicznym miejscem, które przypomni o tych ofiarach i utrwali ich nazwiska w przestrzeni publicznej.