
W skrócie
Administracja Trumpa poinformowała Izrael o skierowaniu tam kilkudziesięciu samolotów z paliwem w związku z możliwym rozszerzeniem operacji wojskowych przeciw Iranowi.
Prezydent Donald Trump rozważa rozszerzenie ataków na irańskie obiekty infrastrukturalne, w tym elektrownie i instalacje jądrowe, a także bombardowanie podziemnego kompleksu na Górze Kilofów.
Amerykańskie wojsko planuje rozlokować samoloty tankujące na lotnisku Ben Guriona, a ostateczna decyzja o ich przyjęciu zależy od premiera Binjamina Netanjahu.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"Po przedstawieniu kilku nowych planów wojskowych podczas wtorkowego spotkania z dowództwem wojsk USA, prezydent Donald Trump rozważa zmasowaną ofensywę w Iranie, która miałaby szerszy zakres niż obecne ataki w okolicach cieśniny Ormuz" - czytamy na amerykańskim portalu.
Nieoficjalnie wiadomo, że wśród rozważanych opcji znajdują się: bombardowanie irańskich obiektów infrastrukturalnych, takich jak elektrownie, przeprowadzenie kolejnych ataków na irańskie obiekty nuklearne w celu zakopania irańskiego wzbogaconego uranu jeszcze głębiej oraz bombardowanie podziemnego kompleksu na Górze Kilofów , który prawdopodobnie jest w trakcie budowy.
Media: USA planują wysłać powietrzne tankowce do Izraela
Dziennikarze przekazali, że amerykańskie wojska już szykują się na taką możliwość. Amerykanie chcą wysłać do Izraela kilkadziesiąt samolotów tankujących - twierdzą przedstawiciele władz w Jerozolimie, na które powołuje się portal.
Wkrótce liczba tych maszyn może wrócić do poziomu z początku wojny z Iranem.