
W skrócie
Najwyższa Izba Kontroli poinformowała o wykryciu nieprawidłowości w wydatkach na ochronę zdrowia i zapowiedziała kolejne kontrole dotyczące zatrudnienia i wynagrodzeń personelu medycznego.
Kontrola wykazała przypadki pracy lekarzy powyżej 24 godzin bez przerwy, co wymaga zmian systemowych i wzmocnienia nadzoru nad standardami w opiece okołoporodowej.
Premier Donald Tusk odniósł się do wyników kontroli NIK, zapowiadając działania systemowe i rozmowy z kierownictwem NFZ w celu poprawy sytuacji w służbie zdrowia.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Najwyższa Izba Kontroli (NIK) zapowiedziała, że w lipcu rozpocznie weryfikowanie zatrudnienia i wynagrodzenia personelu medycznego . "Istotne będzie również ustalenie faktycznych wynagrodzeń pracowników w ramach dobranych do kontroli specjalizacji lekarskich oraz przeprowadzenie ich analizy porównawczej".
To pokłosie afery związanej ze Szpitalem Południowym w Warszawie , dotyczącej wysokich zarobków lekarzy związanych ze środowiskiem politycznym. Prokuratura wszczęła w tej sprawie postępowania dotyczące: niekorzystnego rozporządzenia mieniem oraz niegospodarności osób odpowiedzialnych za funkcjonowanie szpitala .
NIK przeprowadziła kontrolę szpitali. Jest raport, kilka nieprawidłowości
"Najnowsza, opublikowana właśnie kontrola z tego obszaru, dotyczy standardów realizacji opieki okołoporodowej. Wykazała ona, że chociaż jakość tych usług w Polsce systematycznie się poprawia, to potrzebne są zmiany systemowe i wzmocnienie nadzoru nad standardami " - napisano w komunikacie NIK.
Wśród nieprawidłowości stwierdzono m.in. zbyt długi czas pracy personelu medycznego .
"We wszystkich skontrolowanych szpitalach lekarze na umowach cywilnoprawnych pracowali nieprzerwanie ponad 24 godziny ( odnotowano 719 takich przypadków )" - wyjaśniono.