Starostwo Powiatowe w Braniewie zawiadomiło prokuraturę o podejrzeniu nieprawidłowości związanych z wynagrodzeniem jednego z chirurgów miejscowego szpitala. Z ustaleń samorządu wynika, że lekarz miał w 2024 roku zarobić 1,8 mln zł, wykazując jednocześnie nawet 1,2 tys. godzin pracy miesięcznie. Sprawę bada Prokuratura Rejonowa w Elblągu.
Jak wyjaśnił starosta braniewski Leszek Dziąg, analiza dokumentacji wykazała, że lekarz specjalista chirurgii był zatrudniony jednocześnie na kilku umowach.
Wicestarosta braniewski Stanisław Popiel zwrócił uwagę, że liczba wykazywanych godzin przekraczała liczbę godzin w miesiącu. Jak dodał, po przeliczeniu wynikałoby, że lekarz pracował więcej niż 24 godziny na dobę (31-dniowy miesiąc ma 744 godziny).
Lekarz, którego dotyczy zawiadomienie, pełnił również funkcję kierownika pionu do spraw lecznictwa. Jak ustaliło starostwo, miał także zawarte umowy z podmiotami zewnętrznymi.
Lekarz rozwiązał umowę ze szpitalem i nie pracuje już w Braniewie.
Ranny Olek umierał w karetce. Ruszył proces lekarzy oskarżonych o narażenie go na śmierć
Kilka zawiadomień do prokuratury
Sprawa wynagrodzenia chirurga jest jednym z kilku zawiadomień, które starostwo złożyło w ostatnich miesiącach do prokuratury. Dotyczą one także podejrzenia nieprawidłowości w zarządzaniu szpitalem, w tym przyznawania podwyżek przez poprzednią dyrekcję, zamówień publicznych oraz możliwej niegospodarności. Jak wyjaśnili przedstawiciele powiatu, po zmianie władz samorządowych w 2024 roku wymieniono zarząd szpitala. Nowe kierownictwo przez wiele miesięcy analizowało dokumentację placówki, ponieważ - jak wskazano - obowiązki nie zostały przekazane w należyty sposób. Wszelkie ustalenia budzące wątpliwości były sukcesywnie przekazywane śledczym.
Starosta Leszek Dziąg podkreślił jednocześnie, że placówka nie jest zadłużona. Jak poinformował, szpital ma obecnie dodatni wynik finansowy w wysokości około 2,5 mln zł i planuje kolejne inwestycje.