"Tymczasowa" wątroba uratowała jej życie. Pierwsza taka operacja na świecieŹródło zdj. gł.: Gerain0812/Shutterstock Nina Berlińska, radczyni prawna z Warszawy, wkrótce ma wyjść ze szpitala. - Jestem spakowana i mam nadzieję, że już w najbliższym czasie wyjdę do domu i zacznę nowe życie - mówi reporterowi Faktów TVN. Jeszcze niedawno jej sytuacja była określana jako beznadziejna. Rak dróg żółciowych zajął większość wątroby, a choroba była tak zaawansowana, że pacjentka pozostawała w leczeniu paliatywnym. Dodatkowo była zbyt osłabiona chorobą i wcześniejszym leczeniem, by przejść klasyczny przeszczep wątroby.
Zespół medyczny z UCK WUM, który przeprowadził pionierski zabiegŹródło zdjęcia: Fakty TVN Lekarze z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego zdecydowali się jednak na rozwiązanie, które miało dać jej jeszcze jedną szansę. Wykorzystali zdolność wątroby do regeneracji, ale musieli najpierw bezpiecznie przeprowadzić pacjentkę przez najtrudniejszy moment: czas, w którym jej własnego narządu było jeszcze zbyt mało, by samodzielnie podjął pracę.
Została jej jedna piąta własnej wątroby
Chirurdzy usunęli chorą wątrobę pacjentki, a następnie poza organizmem wycięli z niej guz. Po tej operacji zostało jednak zaledwie około jednej piątej narządu. - Wątroba [pozostawiona po tej resekcji - red.] była troszeczkę za mała. Było zbyt duże ryzyko, że nie podejmie później swojej funkcji - wyjaśnia w rozmowie z dziennikarzem Faktów TVN dr Konrad Kobryń, chirurg ogólny i transplantolog kliniczny z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Po wycięciu nowotworu została jedna piąta "zdrowej" wątrobyŹródło zdjęcia: Fakty TVN Dlatego lekarze zdecydowali się na nowatorski krok. Do ocalonego fragmentu wątroby pacjentki doszyli podobnej wielkości część wątroby pobranej od zmarłego dawcy i tak połączony narząd-pomost wszczepili kobiecie.
Lekarze doszyli fragment wątroby od zmarłego dawcy
Fragment wątroby zmarłego dawcy nie miał pozostać w organizmie pacjentki na stałe. Jego zadaniem było czasowe wsparcie własnej, zbyt małej części wątroby Niny Barlińskiej, tak aby mogła zacząć się regenerować. - Gdybyśmy wszyli tylko jej własny fragment, chora miałaby ogromne ryzyko ostrej niewydolności fragmentu wątroby, które jest powikłaniem śmiertelnym - mówi prof. Michał Grąt, chirurg, konsultant krajowy do spraw transplantologii klinicznej i kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Wątroby WUM.
Lekarze przygotowują "tymczasowy" fragment wątrobyŹródło zdjęcia: Fakty TVN Dzięki takiemu rozwiązaniu fragment wątroby pacjentki zaczął odzyskiwać funkcję i regenerować się. Po tygodniu lekarze mogli przeprowadzić kolejną operację: usunęli z organizmu pacjentki obcy fragment, pozostawiając już tylko jej własną wątrobę. To oznaczało, że tymczasowe wsparcie spełniło swoją rolę, a narząd pacjentki był w stanie przejąć pracę.
Pierwsza taka operacja wątroby na świecie
Według lekarzy to pierwszy taki przypadek na świecie. - Sprawdzałem to, to zweryfikowane. Przygotowujemy zresztą publikację do jednego z najlepszych czasopism na świecie opisującą tę metodę, bo to może być kolejne przesunięcie granic chirurgii wątroby - mówi prof. Grąt.
Jak dodaje, nie chodzi wyłącznie o niewielkie poszerzenie możliwości leczenia pacjentów z bardziej zaawansowanymi nowotworami. - To może być stworzenie zupełnie nowej szansy dla najciężej chorych, takich jak pani Nina - podkreśla.
Dla pacjentów z bardzo rozległymi zmianami nowotworowymi w wątrobie takie rozwiązanie może w przyszłości oznaczać szansę tam, gdzie dotąd lekarze mieli bardzo ograniczone możliwości działania. Na razie to pojedynczy przypadek, ale - jak podkreślają specjaliści - może otworzyć nowy kierunek w chirurgii wątroby.
Nina Berlińska dostała drugie życie dzięki nowatorskiej metodzieŹródło zdjęcia: Fakty TVN Nina Berlińska mówi, że patrzy w przyszłość z nadzieją. - Liczę na to, że mój przypadek pokaże innym pacjentom, że nie trzeba się załamywać, że warto wierzyć, że są różne metody na rozwiązanie takiej trudnej sytuacji, w jakiej ja byłam - mówi.