Imragaliel
Kto zawinił
14
Humor
obrazek #mem #pic
Obrazek zwinięty, kliknij aby rozwinąć
99
Kopiuj link Whatsapp Telegram Facebook
Zgłoś
Aby dodać komentarz zaloguj się proszę.
Komentarze:
Anfinuoza 4 godzinyOdpowiedz
[x]Reptilianie
2
Frogy91za 3 godzinyOdpowiedz
Wiadomo, teściowa
3
Szczupakkza 3 godzinyOdpowiedz
Rudy folksdojcz
0
lesnyrozbojnikza 2 godzinyOdpowiedz
Odpowiedź jest prosta: po pierwsze jaki jest podział ich obowiązków domowych, jakie są między nimi ustalenia? To jest kluczowe, bo jeśli konkretne obowiązki są przez którąś stronę nie wykonywane, to słabo. Druga sprawa, to oczywiście wina Kaśki. Kto powiedział, że on nie miał ciężkiego dnia? Usprawiedliwianie swojego ch\jowego zachowania hormonami jest zje\ane, można by podać inny przykład: Bartek jest wqrwiony i przyje\ał Kasi, więc tłumaczy że to dlatego, że miał zły dzień, a wogóle to testosteron. Darcie pi\dy i wyżywanie się na ludziach, którzy w żaden sposób nie przyczynili się do Twojego złego stanu jest delikatnie mówiąc nie w porządku. Jprdl, są domy w których wszystko potrafi być uje\ane przez tydzień, jakby nie można tego było zostawić na później... Kto nad nimi z kijem stoi i bije, jak nie jest pod kreskę? Kasia, jesteś głupią p\zdą.
1
CzarnyZbyśza 2 godzinyOdpowiedz
Trudne się wylosowało.
28
alex2137za 2 godzinyOdpowiedz
Winne feministki, którym nie pasowało jak kobieta zajmowała się domem a mąż pracą. Teraz oboje się muszą męczyć. No i winni żydzi, ale to jak zawsze
-4
Gorn221za 2 godzinyOdpowiedz
They had us the first half, not gonna lie
24
D20233 godziny temuOdpowiedz
Why not both?
A tak na serio:
Kasia jak najbardziej ma prawo być zmęczona i wk\rwiona a nawet czasem tracić kontrolę nad emocjami ale to nie zmienia faktu że jeżeli upi3rdolony blat i niewyniesione śmieci przeszkadzają tylko jej z tej dwójki to ona powinna to ogarnąć w pierwszej kolejności. I wk\rwienie nie usprawiedliwia wyżywania się na współdomownikach.
Jasne, dobry partner mógłby łaskawie ruszyć dupę i ją wesprzeć choćby sprzątając raz na jakiś czas blat który JEJ przeszkadza albo np robiąc te duże zakupy razem z nią ale raz że on też nie tak dawno wrócił z pracy i nie wiemy jak wyglądał jego dzień/tydzień, dwa że być może nikt mu tego nie powiedział tylko zrobił wyrzuty już po fakcie. Toxic. (Edit: Dobra przeczytałem dokładniej. Poprosiła go wyraźnie ale to niewiele tu zmienia)
Jeszcze k\rwa narracyjna wisienka na torcie czyli śmianie się z tego że faktycznie wstawił naczynia do zmywarki. Toxic af. Może i lepiej dla niego że "oddalają się od siebie".
edytowano: 9 minut temu
-5
yogurtowenicigodzinę temuOdpowiedz
@d2023 “ją wesprzeć”? “Robic zakupy RAZEM Z NIĄ”? “NIKT MU NIE POWIEDZIAŁ”?! W sensie jeśli Bartek ma między 5, a 10lat to spoko, ale jeśli ma powyżej 10 lat to 1. Potrafi sam sprzątać, 2. Potrafi sam zrobić zakupy, 3. Ma mózg. “JEJ przeszkadza” Ahahhahahha nie no looz, niech żyją w chlewie bo BARTKOWI to nie przeszkadza. Bartek jest dorosły, albo sam potrafi ogarniać życie, albo musi cofnąć się przedszkola i uczyć się odpowiedzialności od początku. Tak tylko wspomnę, że ta Kasia, już będąca najwidoczniej w tym związku w roli matki, poprosiła Bartka by ogarnął dom. Biedny ten Bartek, tak zwyczajnie jako dorosły człowiek, musiałby ogarniać zwyczajną codzienność, prozę życia, po pracy? Przecież to wyzysk! Jeszcze mam nadzieję, że biedny nie musi przypadkiem pilnować terminów płatności za media, czynsz, kiedy ich wspólny pies ma termin szczepienia na wściekliznę, i nie daj Boże żeby ten biedak jeszcze musiał zapamiętywać czy mają chleb w domu, mleko czy płyn do prania bo jego mała główka by wybuchła! Ale czego się spodziewać po dzieciach w ciele dorosłych facetów. Człowieku, jak jesteś w związku lub planujesz kiedyś wyjść z piwnicy, skocz parę razy na terapię dla par, żeby zrozumieć, że albo starasz się być partnerem, albo jesteś dzieckiem. Wtedy od razu Twoja dziewczyna będzie miała szansę świadomego wyboru - czy zostaje Twoja mamusia, czy partnerkã, czy generalnie rezygnuje z tej śmiechu wartej historii.
3
D202326 minut temuOdpowiedz
@yogurtowenici Oho. XD Chyba uderzyłem w czuły punkt. Muszę się przyznać do błędu. Faktycznie nie przeczytałem wcześniej że ona go wyraźnie poprosiła o posprzątanie. Co nie zmienia faktu że nie życzę nikomu takiej toksycznej partnerki jak ty. Dosłownie przeczytałem twój komentarz do połowy i mam cię dosyć. XD Uważam że masz poważny problem. Tyle w temacie.
Edit: Dobra, jako tako udało mi się przebrnąć przez drugą połowę twojego "wywodu" . Zdajesz sobie sprawę że dokładnie te same podśmiech\jki o radzeniu sobie z codziennym życiem można zastosować tu do Kasi Co nie? To działa w 2 strony. ONI OBOJE WRÓCILI Z PRACY I SĄ ZMĘCZENI. ONI OBOJE SĄ DOROŚLI. Ale tylko jednemu zależało na posiadaniu posprzątanego blatu.
Zauważ też jak Kasia strasznie toksycznie podchodzi do tego chłopa. Ona AŻ ZROBIłA ZAKUPY i AŻ SAMODZIELNIE WRÓCIŁA DO DOMU po pracy. A jej facet najwyraźniej się teleportował na chatę i TYLKO wstawił naczynia. Bartek też nie zachował się w tej scenie wzorowo ale imho mamy tu za mało info żeby go oceniać. O Kasi już więcej. Boże nas broń przed takimi Kasiami.
edytowano: 14 minut temu
-1
AlraunaVza 2 godzinyOdpowiedz
@d2023 Wstawienie naczyń do zmywarki nie jest szczególnie pracochłonne, podobnie wytarcie blatu i wywalenie śmieci. Więcej czasu zajmują zakupy jednak. Bartek od 2 godzin jest w domu, mógł poświęcić 10 minut na wytarcie blatu, włożenie naczyń i wyrzucenie śmieci. Skoro mieszkają razem, razem korzystają z tej przestrzeni, to jego obowiązkiem, tak jak i jej, jest wspólne dbanie o tę przestrzeń. W zasadzie ona nie powinna go o to prosić. Powinno być ustalone, "ja ogarnę zakupy (przez co wrócę z pracy jeszcze później)", "A ja załaduję zmywarkę, wytrę blat i wyniosę śmieci". Zwykłe ustalenie kto co zrobi, bez proszenia. Jeśli lubisz trzymać śmieci w domu, mieć brudne blaty, to spoko, póki mieszkasz sam, lub z kimś kto też lubi sobie siedzieć w brudzie. Jednak jak masz współlokatora, nieważne jaka jest wasza inna relacja, to razem dbacie o swoje miejsce zamieszkania, by nie siedzieć przy śmierdzących śmieciach i nie robić jedzenia na brudnym stole.
Odwróćmy role. Umówiłeś się ze współlokatorem, że po pracy, chociaż chciałbyś po prostu wrócić do domu, skoczysz jednak na zakupy, a twój współlokator zobowiązał się wynieść śmieci, wytrzeć blat. Wracasz więc, tachając te zakupy, w głowie masz już wizje odpoczynku, przychodzisz i okazuje się, że musisz jeszcze wynieść śmieci (bo śmierdzi), wytrzeć blaty, a ogólnie całą umowę szlag trafia, bo druga strona się po prostu nie wywiązała. I jeszcze wita cię ten współlokator, dumny z siebie, oczekujący pochwały, bo wykonał 1/3 umowy.
Mam uwierzyć, że w tej sytuacji zadowolony wykonasz jego część umowy? Ja obstawiam, że jednak gościu cie wkurzy.
edytowano: za 3 godziny
4
D2023za 3 godzinyOdpowiedz
@alraunav W przypadku ze współlokatorem w sumie masz rację. Totalnie bym się wkurzył. Inny stopień bliskości emocjonalnej. Ja nigdy nie byłem blisko ze swoimi. W przypadku TEJ historii imho tu mamy za mało info żeby jednogłośnie ocenić kto bardziej zawinił i czy ktokolwiek. Zwłaszcza w przypadku Bartka.
Powiem tak. Jeśliby ja bym był na miejscu Kasi i mój partner/partnerka zrobił RAZ NA JAKIŚ CZAS to samo co Bartek to pierwsze co bym pomyślał to to że dzień miał(a) jeszcze gorszy niż mój. Jednocześnie przy moim usposobieniu to znając życie najpierw bym się faktycznie wydarł jak skończony h\j a potem cokolwiek pomyślał, żałował i pomógł mu w sprzątaniu. Jeśli natomiast to byłaby norma to nie ma mowy żeby ta osoba w ogóle była ze mną w związku. To samo jeśli byłbym na miejscu Bartka.
edytowano: za 3 godziny
-3
AlraunaVza 3 godzinyOdpowiedz
@d2023 No i o to tu właśnie chodzi. Związek to jedno, ale wspólne mieszkanie wymaga innych mechanizmów. Oczywiście jak ktoś ma dobry powód, źle się czuł, wydarzyło się coś nieoczekiwanego, co sprawiło, że nie miał czasu zająć się obowiązkami, to zupełnie co innego. Problem tej historii jest taki, że jest zbyt mocno rozbudowana i jednocześnie, zbyt mało. Mamy tu pełną obraz Kasi, tego jak bardzo ciężki dzień miała, o czym Bartek nie wiedział, bo skąd miał wiedzieć. I nie mamy opisu pełnego dnia Bartka. Też mógł mieć gorszy dzień. Więc w zasadzie racje ma ona, bo ma prawo oczekiwać, że umowa zostanie zrealizowana. Tylko najpierw trzeba zadać proste pytanie, a czemu tego nie zrobiłeś? Bo może jednak miał jakiś powód. Ale tak całkiem po ludzku, wracasz, okazuje się, że prawie nic nie zostało zrobione, a tu staje ci taki Bartek zadowolony i dumny z siebie, bo wykonał cokolwiek... I tutaj @yogurtowenici ma racje, oczekiwać pochwały za zapakowanie zmywarki może kilkulatek, a nie dorosły człowiek. I tu płeć nie ma znaczenia.
1
oeen3 godziny temuOdpowiedz
Co to za szajz
4
Te kwejki mogą Ci się podobać:
\ Kosmiczna mądrość \ Biedny!
Doładuj więcej
Strona główna Losuj kwejka
0.048720836639404
reCAPTCHA