
Pożar magazynu największego sklepu internetowego w Rosji oraz w bazie paliwowej - to bilans nocnego ataku na obwód moskiewski. Stołeczny region zaatakowało ponad 400 dronów i jak sami przyznają Rosjanie, wiele z nich leciało na Moskwę.
Media społecznościowe / supernova_plus Rosyjskie władze poinformowały o ataku ponad 400 dronów na obwód moskiewski . "Większość z nich została zneutralizowana przez siły obrony powietrznej na dalekich podejściach, natomiast 85 bezzałogowców zniszczono w momencie zbliżania się do Moskwy " - twierdzi mer Moskwy Siergiej Sobianin .
Bezzałogowce atakowały stołeczny region Rosji między godziną 20.30 a 5.00 rano w poniedziałek. Do sieci trafiły nagrania przede wszystkim z pożaru magazynu firmy Wildberries w podmoskiewskim Podolsku . Firma jest największym rosyjskim sprzedawcą internetowym.
Atak na Rosję. "Czarny dym dotarł do Moskwy"
"Po uderzeniu wybuchł tam potężny pożar (...). Gęsty, czarny dym spowił okolicę i dotarł do Moskwy . Niektóre rejony stolicy pogrążyły się w ciemnościach" relacjonuje ukraiński serwis TSN.
Według Rosjan zakład pracuje normalnie. "Wcześniej na terenie kompleksu magazynowego przeprowadzono ewakuację w celu zapewnienia bezpieczeństwa, jednak pracownicy zdążyli już wrócić na swoje stanowiska" - przekazała agencja TASS, w ślad za komunikatem firmy.
Nalot dronów z Ukrainy. Pożar w bazie paliwowej
Atak na magazyn to nie wszystko. Ukraińskie źródła wskazują również na pożary w kompleksie paliwowym parku przemysłowego "Południowa Brama" w rejonie Podolska.
ZOBACZ: Rój dronów nad Moskwą. Są ofiary śmiertelne
Mieszkańcy Moskwy zostali poinformowani o możliwych przerwach w dostępie do internetu .
Atakowany był nie tylko stołeczny region. Alarmy gotowości przeciwrakietowej ogłoszono w obwodach jarosławskim, twerskim, włodzimierskim, iwanowskim, nowogrodzkim, wołogodzkim, biełgorodzkim, kurskim, lipieckim, kałuskim, woroneskim, tambowskim i tulskim.