Amerykańska delegacja wojskowa ma w najbliższych dniach przybyć do Libanu, by wesprzeć wdrożenie ramowego porozumienia pokojowego z Izraelem, które według Bejrutu utknęło. "Financial Times" podaje, że prezydent Libanu Joseph Aoun zwrócił się do ambasadora USA Michela Issy o "wywarcie presji na Izrael" .
Najważniejsze informacje:
Delegacja Dowództwa Centralnego armii USA (CENTCOM) ma pojawić się w Bejrucie przed rozmowami Libanu i Izraela w Rzymie.
Ramowe porozumienie podpisane 26 czerwca zakłada m.in. wycofanie Izraela z dwóch "stref pilotażowych" w południowym Libanie.
Hezbollah nie uznał ustaleń, a część libańskich środowisk politycznych ocenia je jako zbyt ustępliwe wobec Izraela.
Aoun spotkał się z Issą w czwartek. Według relacji "Financial Times" miał naciskać, by Izrael respektował zawieszenie broni w wojnie z proirańskim Hezbollahem. Dziennik przypomniał też, że mimo rozejmu w poniedziałek cztery osoby zginęły w izraelskim ataku na pojazd w mieście Nabatijja na południu Libanu.
Idealnie kremowy i puszysty sernik, który nie opada. Wypróbuj przepis
Delegacja CENTCOM ma dotrzeć do Bejrutu przed rozmowami negocjatorów Libanu i Izraela. Spotkanie zaplanowano na przyszły tydzień w Rzymie, gdzie na szczeblu technicznym mają powstać szczegóły wdrożenia ramowego porozumienia pokojowego podpisanego 26 czerwca - pisze "Financial Times", powołując się na informacje od wysokiej rangi przedstawicieli libańskiego rządu.
Co przewiduje ramowe porozumienie?
Ustalenia przewidują, że Izrael ma najpierw wycofać się z dwóch "stref pilotażowych" w południowym Libanie, które mają przejść pod kontrolę libańskiej armii. Ma to otworzyć drogę do pełnego wycofania izraelskich wojsk z terenów, które Izrael określa jako "strefy bezpieczeństwa" i które miejscami sięgają do 10 km w głąb Libanu.
Bejrut naciska na wdrożenie porozumienia mimo sprzeciwu Hezbollahu i krytyki części frakcji politycznych; jedną z kontrowersyjnych klauzul jest zakaz oskarżania Izraela przed międzynarodowymi trybunałami o zbrodnie wojenne.
Z danych władz libańskich wynika, że od rozpoczęcia najnowszej odsłony konfliktu 2 marca zginęło ponad 4,2 tys. osób. Ramowe porozumienie podpisane przez przedstawicieli Libanu, Izraela i USA wiąże wycofywanie izraelskich wojsk z usuwaniem Hezbollahu z tych obszarów. W aneksie zapisano też gwarancję swobody działania izraelskiej armii w razie nowych i bezpośrednich zagrożeń w tzw. strefie bezpieczeństwa. Przywódca Hezbollahu Naim Kasem ogłosił, że porozumienie to nie ma żadnej wartości, lecz jest upokorzeniem i kapitulacją.
Dziennikarka Wirtualnej Polski od 2022 roku. Doświadczenie w świecie mediów zbiera nieprzerwanie od 2014 roku. Swoje horyzonty poszerzała na studiach dziennikarskich oraz politologii.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości