
Rosja może w najbliższych tygodniach przeprowadzić prowokację wymierzoną w polską infrastrukturę krytyczną i próbować zrzucić odpowiedzialność na Ukrainę - ocenił były minister obrony narodowej Janusz Onyszkiewicz. W jego ocenie najbardziej narażona na taki scenariusz - spośród wszystkich państw NATO - jest właśnie Polska.
Polsat News Były szef MON odniósł się do niedawnego ostrzeżenia ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który mówił o możliwości przeprowadzenia przez Rosję operacji pod fałszywą flagą z wykorzystaniem ukraińskich dronów.
Janusz Onyszkiewicz o możliwej prowokacji Rosji przeciwko Polsce
W rozmowie z ukraińską agencją Ukrinform Janusz Onyszkiewicz ocenił, że scenariusz rosyjskiej prowokacji jest "całkowicie realny". Jego zdaniem Moskwa od lat próbuje skłócić Polskę i Ukrainę.
Były minister uważa, że rosyjska narracja nie polegałaby na przekonywaniu, iż Ukraina celowo zaatakowała Polskę. Bardziej prawdopodobny byłby przekaz sugerujący, że Ukraińcy utracili kontrolę nad systemem kierowania dronami .
Ocenił jednocześnie, że podobna operacja wymierzona w państwa bałtyckie, Rumunię czy inne kraje NATO miałaby z punktu widzenia Kremla znacznie mniejszy sens.
Rosyjska prowokacja w Polsce. Były minister wskazał możliwe cele
Onyszkiewicz nie wykluczył, że oprócz ataków z użyciem dronów Rosja mogłaby wykorzystać także sabotażystów posługujących się ukraińskimi paszportami, którzy w rzeczywistości działaliby na rzecz rosyjskich służb.
Przypomniał, że od 2024 roku w Polsce dochodziło już do przypadków sabotażu powiązanych z Rosją . Za najbardziej narażone obiekty uznał lotnisko w Jasionce koło Rzeszowa, będące kluczowym węzłem logistycznym pomocy wojskowej i humanitarnej dla Ukrainy, rafinerię w Płocku oraz infrastrukturę portową nad Bałtykiem wykorzystywaną do odbioru skroplonego gazu ziemnego.
Były szef MON wskazał możliwy termin zagrożenia
Zdaniem Onyszkiewicza największe ryzyko wystąpienia prowokacji przypada na najbliższy miesiąc lub dwa. Wśród możliwych dat wskazał 15 sierpnia - Święto Wojska Polskiego - oraz 1 września, czyli rocznicę wybuchu II wojny światowej.
Były minister ocenił również, że żadne państwo nie jest w pełni przygotowane na odpieranie ataków z użyciem dronów. W jego opinii Polska jest obecnie "mniej więcej w połowie drogi" do osiągnięcia odpowiedniego poziomu obrony przeciwlotniczej.