Niedobory paliwa w Rosji doprowadziły do kolejek tak długich, że widać je na zdjęciach satelitarnych - informuje BBC. W niektórych regionach czas oczekiwania na tankowanie sięga nawet 40 godzin.
Najważniejsze informacje:
Zdjęcia satelitarne pokazały wielokilometrowe kolejki do stacji paliw w Rosji.
BBC Verify odnotowało w Atamanowce ciąg samochodów długi na ok. 4,5 km, co najmniej 635 pojazdów.
W wielu regionach porządku na stacjach pilnują policja i grupy obywatelskie.
Putin przyznał braki paliwa i wiąże je z ukraińskimi atakami na rafinerie; ceny biją rekordy.
Bronią swoich bohaterów. "Gdzie wejdą z tym Banderą?"
Kryzys paliwowy w Rosji nabrał skali widocznej z kosmosu. Jak podaje BBC, zdjęcia satelitarne z 3 lipca rankiem uchwyciły ogromny korek do stacji Rosnieft w pobliżu Atamanowki w Kraju Zabajkalskim. Kierowcy relacjonują, że na tankowanie trzeba czekać nawet kilkadziesiąt godzin.
Kolejki po paliwo w Rosji uchwycone z orbity. Kierowcy czekają nawet 40 godzin
BBC Verify i eksperci przeanalizowali obraz z Atamanowki: kolejka ciągnęła się na ok. 4,5 km i liczyła co najmniej 635 aut. Materiał wideo z tego samego miejsca potwierdził skalę zatoru. Podobne sceny odnotowano też w Moskwie i obwodzie moskiewskim.
Kolejki widoczne z kosmosu. Gdzie sytuacja jest najtrudniejsza?
Dziennikarze natrafili na nagrania z 13 obwodów, gdzie formują się długie sznury pojazdów do dystrybutorów. W miarę pogarszania się dostaw władze lokalne zaczęły kierować na stacje funkcjonariuszy i wolontariuszy. Patrole policyjne zarządzają wjazdami i ograniczają przepychanki.
W niektórych regionach kierowcy stoją w kolejkach do 40 godzin. To efekt ograniczonej podaży paliw, o której w czerwcu publicznie mówił Władimir Putin. Prezydent Rosji wiązał braki z ukraińskimi atakami na infrastrukturę krytyczną, w tym rafinerie.
Skutki dla Krymu i cen benzyny
Na okupowanym Krymie zapasy wystarczały jedynie na kilka dni, przy miesięcznym zapotrzebowaniu rzędu 70 tys. ton. Tak krótkie rezerwy przekładają się na jeszcze większą nerwowość na stacjach oraz ograniczenia sprzedaży.
Wraz z deficytem rosną koszty tankowania. Ceny benzyny biją rekordy. Dla wielu kierowców oznacza to nie tylko długie oczekiwanie, ale i wyraźnie wyższy rachunek za paliwo.
Redaktor WP Wiadomości. Rybniczanin z urodzenia, wrocławianin z wyboru. Zakochany w sporcie i Wrocławiu.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości