
Sześć lat po rasistowskim zamachu w Hanau w 2020 roku po raz kolejny uczczono pamięć ofiarZdjęcie: Kadir Ilboga/Anadolu/picture alliance Według oceny ośrodków doradczych przemoc na tle rasistowskim i antysemickim utrzymuje się w Niemczech na „niepokojąco wysokim poziomie”. W ubiegłym roku organizacja VBRG odnotowała 3176 ataków o podłożu prawicowym, rasistowskim i antysemickim . Chociaż liczba ta jest niższa od rekordowego poziomu z 2024 roku, kiedy odnotowano około 3450 przypadków, to jednak jest ona znacznie wyższa niż w poprzednich latach.
Judith Porath z VBRG (Stowarzyszenie Ośrodków Doradczych dla Ofiar Przemocy Prawicowej, Rasistowskiej i Antysemickiej) ubolewa nad „postępującą normalizacją” tego typu incydentów. – Groźby i ataki stały się dla wielu ofiar częścią codzienności – powiedziała agencji informacyjnej DPA.
Rasizm najczęstszym motywem przestępstw
Na przestrzeni lat dane VBRG są jednak porównywalne tylko w ograniczonym zakresie. Raport roczny za rok 2025 opiera się na danych z 13 z 16 krajów związkowych. Brakuje danych z Bremy, Nadrenii-Palatynatu i Saary; zaś w 2024 roku nie uwzględniono również Dolnej Saksonii. Porath tłumaczy to różnicami w zasobach finansowych poszczególnych stowarzyszeń w krajach związkowych, które czasami z powodu braku środków muszą rezygnować z prowadzenia tego rodzaju statystyk.
Żydzi w Niemczech czują się zagrożeni
To view this video please enable JavaScript, and consider upgrading to a web browser that supports HTML5 video
Według danych VBRG rasizm pozostaje najczęstszym motywem przestępstw, z liczbą 1729 przypadków udokumentowanych w 2025 roku. Ponadto ośrodki doradcze odnotowały 325 aktów przemocy skierowanych przeciwko osobom queer oraz 180 aktów przemocy o charakterze antysemickim .
Ofiary przemocy nie zawsze traktowane poważnie
Liczby podane przez stowarzyszenie są znacznie wyższe niż w oficjalnych statystykach policyjnych; w tych ostatnich za poprzedni rok mowa jest jedynie o około 1300 przestępstwach z użyciem przemocy o charakterze skrajnie prawicowym . VBRG uzasadnia tę różnicę tym, że organy śledcze są stosunkowo powściągliwe w przypisywaniu motywu skrajnie prawicowego . Ponadto wiele spraw w ogóle nie jest zgłaszanych na policję.
Porath twierdzi, że wiele poszkodowanych osób czuje się nie traktowanych poważnie przez policję i wymiar sprawiedliwości, ataki są często bagatelizowane, a postępowania przeciągane.
DPA/sier