W Trzebini zamknięto pełniące letni dyżur Przedszkole nr 3 na osiedlu Siersza. Powodem było widoczne ugięcie terenu na placu zabaw. Dzieci przeniesiono do innego miejsca, a Spółka Restrukturyzacji Kopalń zapowiada badania geofizyczne gruntu, które mają wyjaśnić przyczyny deformacji.
Najważniejsze informacje:
Dyrekcja przedszkola zauważyła ugięcie terenu na placu zabaw podczas wakacyjnego dyżuru w lipcu.
Na miejsce przyjechały straż pożarna, policja i przedstawiciele Spółki Restrukturyzacji Kopalń.
SRK informuje, że pod terenem przedszkola nie prowadzono eksploatacji górniczej, a obszar objęty jest filarem ochronnym.
Spółka, w porozumieniu z Ministerstwem Energii, ma przeprowadzić badania geofizyczne, które potrwają ok. miesiąca.
W Trzebini wcześniej notowano problemy z zapadliskami i podnoszącym się poziomem wód gruntowych, wiązane z dawną Kopalnią Węgla Kamiennego Siersza.
Nagranie z Kampinosu jest hitem w internecie. Szczególnie jeden detal
Dyrekcja Przedszkola nr 3 na osiedlu Siersza w Trzebini zdecydowała o zamknięciu budynku po tym, jak zauważyła zapadlisko na terenie placu zabaw . Jak podaje Radio Kraków, placówka pełni w lipcu dyżur wakacyjny. Dzieci natychmiast przeniesiono w inne miejsce.
Po zgłoszeniu na teren przedszkola przyjechała straż pożarna i policja. Na inspekcję stawili się też przedstawiciele Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Powodem interwencji było podejrzenie, że pod ziemią może zachodzić niepokojące zjawisko, jakie wcześniej obserwowano już w wielu rejonach Trzebini .
Miasto zapowiada dodatkowe działania w związku z bezpieczeństwem dzieci. - Ze względu na bezpieczeństwo dzieci zostaną jednak przeprowadzone dodatkowe badania, które mają wykazać, czy w gruncie nie zachodzą niebezpieczne procesy - mówi Anna Jarguz, rzeczniczka Urzędu Miasta w Trzebini.
Co ustaliła Spółka Restrukturyzacji Kopalń o ugięciu gruntu?
Spółka Restrukturyzacji Kopalń przekazała, że w rejonie przedszkola nie prowadzono wydobycia. SRK podkreśla też, że dostępna dokumentacja nie wskazuje na związek deformacji z dawną działalnością górniczą.
Spółka wskazuje, że teren przedszkola znajduje się na obszarze objętym filarem ochronnym. - Nic nie wskazuje na to, by deformacja była związana z działalnością górniczą. Bezpieczeństwo publiczne jest jednak dla SRK priorytetem - mówi Mariusz Tomalik, rzecznik prasowy SRK.
W porozumieniu z Ministerstwem Energii spółka zobowiązała się więc do przeprowadzenia badań geofizycznych gruntu. Takie prace mają rzetelnie wyjaśnić przyczyny deformacji i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości