Mateusz Morawiecki zabiega o spotkanie "ostatniej szansy" z Jarosławem Kaczyńskim - albo panowie się porozumieją, albo będzie to koniec PiS w obecnym kształcie. Wiemy, jakie są oczekiwania jednej i drugiej strony.
W centrali PiS przy Nowogrodzkiej trwają spotkania dotyczące przyszłości partii. Rozmowy polityków PiS z Jarosławem Kaczyńskim odbywają się też w poniedziałek. - Ruszyła seria takich rozmów, będzie trwała do końca tygodnia, a przełomem będzie 23 lipca - słyszymy od naszych źródeł.
To w ten dzień kończy się ultimatum, jakie dał posłom PiS Kaczyński: albo partia, albo stowarzyszenia. - Jeśli ktoś postanowi pozostać w stowarzyszeniu Rozwój Plus Morawieckiego, to do końca tygodnia nie będzie go już w PiS - twierdzą politycy bliscy Nowogrodzkiej.
WIDEO"Nie zrezygnujemy". Szczucki odpowiada na ultimatum Kaczyńskiego
Z ich relacji wynika, że ważą się losy w partii Mateusza Morawieckiego i jego ludzi - parlamentarzystów PiS - którzy powołali stowarzyszenie "Rozwój Plus". - Prezes Kaczyński chce się porozumieć, ale na własnych warunkach - słyszymy nieoficjalnie.
Co to oznacza? - Prezes nie chce pozbywać się Morawieckiego z partii. Chce w PiS osób, które wstąpiły do Rozwoju Plus. Ale warunek jest jeden: niech zrezygnują z członkostwa w stowarzyszeniu, niech robią to samo, tylko w partii - relacjonuje jeden z rozmówców.
Wedle naszych informacji przeciwnicy Morawieckiego w PiS - którzy dominują we władzach partii - są w kontakcie z mniej znanymi politykami z Rozwoju Plus. Jak słyszymy, członkowie stowarzyszenia Morawieckiego, nie należący do jego najbliższego otoczenia, wahają się: chcą pozostać w Rozwoju Plus, ale pod warunkiem, że nie będzie oznaczało to "rozwodu" z PiS-em.
Współpracownicy byłego premiera uważają, że nikt ze stowarzyszenia odchodzić nie chce. Jednocześnie nikt nie ma planów opuszczać PiS. - Możemy zostać wyrzuceni, jeśli intryganci przekonają do tego prezesa Kaczyńskiego. Sami nie wyjdziemy - słyszymy w tym środowisku.
Ostatnia szansa?
Przed nami prawdopodobnie spotkanie "ostatniej szansy" - rozmowa Morawieckiego z Kaczyńskim. Poprzednie spotkanie, z piątku, rozstrzygnięć nie przyniosło. - Jarosław może złagodnieje, może zmieni ton. Wyciągnie wnioski z ostatnich dni. Zobaczymy - zastanawia się jeden z polityków PiS.
Od ultimatum Kaczyńskiego minęły bowiem cztery dni . Od tego czasu sporo się wydarzyło. W PiS doszło do otwartej kłótni, jakiej ta formacja nie widziała od początku jej istnienia.
W związku z tym - widząc skalę awantury - w niedzielę Jarosław Kaczyński zaapelował na portalu X do polityków PiS o zakończenie publicznych sporów. "Apeluję do moich koleżanek i kolegów o chwilę oddechu i łyk zimnej wody. Wróg jest w innym miejscu, a widząc tego rodzaju publiczne dyskusje, zaciera ręce. Czy naprawdę chcemy dostarczać naszym oponentom powodów do satysfakcji?" - pytał retorycznie prezes. - Wystraszył się, ale to dobrze o prezesie świadczy - mówi o Kaczyńskim jeden z polityków bliskich Morawieckiemu.
Zaznacza, że gdyby nie "donosy maślarzy, prezes inaczej patrzyłby na rzeczywistość". A kłótni by nie było.
Frakcja przeciwna twierdzi inaczej: oskarża Morawieckiego o rozbijanie PiS i zarzuca mu zdradę. A nawet działanie na rzecz Donalda Tuska, w porozumieniu z koalicją. To nieprawda - Morawiecki nie jest w kontakcie z liderem KO - niemniej oskarżenia te pokazują, jak duże jest napięcie w największej partii opozycyjnej.
W piątek 24 lipca może dojść do jej faktycznego rozłamu. - Przygotowujemy się na to - mówią obie strony.
Co na to prezes? - W naszej partii są niestety tacy, którzy tę partię rozbijają, i są tacy, którzy dążą do tego, by nasze środowisko trwało i umacniało się. Trzeba jednak wciąż wierzyć, że istnieje możliwość porozumienia - stwierdził ostatnio. Podkreślił, że tylko zjednoczone ugrupowanie może ponownie zwyciężyć.
W sobotę 18 lipca 45 parlamentarzystów związanych i niezwiązanych ze stowarzyszeniem Rozwój Plus podpisało list do Jarosława Kaczyńskiego, deklarując wolę pozostania w PiS i apelując o jedność ugrupowania. Mateusz Morawiecki i jego stronnicy zapowiadają, że chcą pozostać w PiS, ale jednocześnie nie zamierzają rezygnować z działalności stowarzyszenia Rozwój Plus.
Do wszystkich parlamentarzystów i eurodeputowanych PiS miało zostać rozesłane oświadczenie, w którym muszą potwierdzić, że nie są członkami żadnych stowarzyszeń o charakterze politycznym. Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował, że jeśli ktoś nie zrezygnuje z działalności w takich stowarzyszeniach, "wówczas zostanie uruchomiona procedura wykluczenia z partii za pośrednictwem Komitetu Politycznego".
Termin na podjęcie decyzji przez każdego parlamentarzystę upływa 23 lipca.
Newsy, wywiady, śledztwa i reportaże w Twojej skrzynce co tydzień - zawsze za darmo.
Reporter i autor rozmów politycznych. Od ponad dekady zajmuje się analizowaniem i opisywaniem polskiej polityki. Relacjonuje wydarzenia z Sejmu i Senatu, odsłaniając ich kulisy. Specjalizuje się w przybliżaniu kulis kampanii wyborczych.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości