Radosław Sikorski o spotkaniu z Andrijem Sybihą: dyplomacja wymaga tego, by emocje opadłyŹródło wideo: TVN24Źródło zdj. gł.: PAP/Paweł Supernak
W piątek wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski spotkał się z szefem MSZ Ukrainy Andrijem Sybihą. Po zakończeniu spotkania szef ukraińskiej dyplomacji nie odpowiadał jednak na pytania dziennikarzy i od razu wszedł do samochodu.
Tego samego dnia, na popołudniowej konferencji prasowej Sikorski był pytany o efekty spotkania z Sybihą.
- W tych stosunkach [Polski z Ukrainą- red.] są tacy, którzy grają na podbijanie sobie punkcików poparcia. To jest często dobre dla nich, ale złe dla stosunków polsko-ukraińskich, czy w ogóle sprawy wolności i bezpieczeństwa w naszym regionie Europy - odparł szef MSZ. - Jest komunikat zarówno nasz, jak i strony ukraińskiej, ale w tym wypadku, bardziej niż kiedykolwiek, dyplomacja woli ciszę od demonstracji publicznych - dodał.
Szef MSZ Radosław SikorskiŹródło zdjęcia: PAP/Paweł Supernak
Spotkanie szefów MSZ Polski i Ukrainy. Sikorski zabrał głos
Kilka minut później Sikorski był dalej dopytywany o tę kwestię przez jedną z dziennikarek.
- Pozwoli pani, że będę negocjował te sprawy z ministrem Sybihą, a nie z panią - skwitował wicepremier. - dyplomację prowadzi się w odpowiednich gremiach i ona wymaga tego, aby emocje opadły, aby kraje myślały o swoich prawdziwych interesach, a nie zostawiały sprawy przedsiębiorcom politycznym, którzy zamiast kierować się interesami swojego kraju, interesują się własnymi słupkami - zaznaczył.
Czytaj cały artykuł u źródła — TVN24