
Departament Stanu USA wydał w sobotę ostrzeżenie dla Amerykanów mieszkających za granicą, by zachowali wzmożoną ostrożność w związku z ryzykiem „nieprzewidzianej eskalacji” na Bliskim Wschodzie. Według resortu grupy związane z Iranem mogą atakować Amerykanów.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jakie są główne zagrożenia dla Amerykanów na Bliskim Wschodzie.
Dlaczego amerykańskie placówki dyplomatyczne są zagrożone atakami.
Co było przyczyną ostatniego ostrzeżenia Departamentu Stanu.
Jakie środki ostrożności zaleca się Amerykanom w regionie.
„Ze względu na wzmożone napięcie na Bliskim Wschodzie, sytuacja bezpieczeństwa pozostaje złożona i istnieje ryzyko nieprzewidzianej eskalacji. Przypominamy Amerykanom w regionie o konieczności zachowania ostrożności i zachęcamy do śledzenia wiadomości pod kątem najnowszych wydarzeń. Departament Stanu zaleca Amerykanom na całym świecie, a zwłaszcza na Bliskim Wschodzie, zachowanie wzmożonej ostrożności” - napisano w globalnym alercie. W ostrzeżeniu zaznaczono, że amerykańskie placówki dyplomatyczne, w tym poza Bliskim Wschodem, stały się celem ataków.
„Grupy wspierające Iran mogą atakować inne interesy USA za granicą lub lokalizacje powiązane ze Stanami Zjednoczonymi i/lub Amerykanami na całym świecie” - napisano w komunikacie.
Alert pojawił się po tym, jak w piątek w wyniku irańskiego ataku na bazę lotniczą w Jordanii zginęło co najmniej dwóch żołnierzy. W nocy z soboty na niedzielę siły USA w regionie rozpoczęły nową serię ataków mających „ukarać” Iran za to uderzenie.
W komunikacie nie podano dodatkowych szczegółów lub zaleceń, lecz resort ostrzegł, że może dojść do opóźnień lub odwołań lotów, szczególnie na Bliskim Wschodzie.
Źródło: Radio ZET/PAP: Oskar Górzyński (Waszyngton)
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje