RAK
    "Skandaliczna historia". Biejat o politykach dorabiających w szpitalu

    "Skandaliczna historia". Biejat o politykach dorabiających w szpitalu

    690 odsłon
    "Skandaliczna historia". Biejat o politykach dorabiających w szpitalu

    Lokalni politycy dorabiają w szpitalu w Mikołowie, choć placówka jest zadłużona na miliony. - Skandaliczna historia - oceniła w programie "Tłit" wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat z Lewicy. Polityczka domaga się wyciągnięcia konsekwencji i rozszerzenia działań wprowadzonych już w Warszawie.

    Wirtualna Polska ujawniła, że szpital w Mikołowie, mimo długu na poziomie 33 mln zł, stał się miejscem dorabiania dla lokalnych polityków. W radzie nadzorczej zasiada m.in. wiceburmistrz Mikołowa Mateusz Handel. Powiatem mikołowskim rządzi koalicja złożona z radnych KO, Obywatelskiego Komitetu Samorządowego i Forum Samorządowego Powiatu Mikołowskiego.

    • Skandaliczna historia. Obawiam się, że to nie jest nowa prawidłowość, obawiam się, że takie sytuacje miały miejsce od dawna - mówiła w programie "Tłit" wicemarszałkini Senatu z Lewicy Magdalena Biejat.

    • To, czego byśmy wszyscy oczekiwali, jako opinia publiczna, to że zostaną wyciągnięte konsekwencje i konsekwencje tych doniesień prasowych nie będą punktowe - podkreśliła.

    • Najpierw mieliśmy Warszawę. Prezydent Rafał Trzaskowski zareagował, zapowiedział, że politycy nie będą zasiadać w żadnych radach nadzorczych spółek miejskich, ale to się wydarzyło tylko w Warszawie. Teraz mamy historię w innej miejscowości, za chwilę dowiemy się, że podobnie jest w innej, więc dobrze by było, gdyby jednak takie zmiany zachodziły kompleksowo we wszystkich strukturach partii, a nie tylko tam, gdzie akurat media się o tym dowiedzą i sprawę nagłośnią - dodała.

    Zmiana w zarobkach lekarzy. "Pierwszy krok"

    Premier Donald Tusk zapowiedział ustalenie górnego limitu zarobków lekarzy na poziomie 16-krotności płacy minimalnej. - Ta decyzja oznacza, że polscy lekarze i tak będą bardzo wyraźnie powyżej średniej europejskiej, jeśli chodzi o możliwość zarabiania. Naprawdę nie będzie krzywdy. Chociaż spodziewam się z niektórych stron poważnych emocji - mówił szef rządu.

    • To jest postulat, który sami zgłaszaliśmy, zanim jeszcze Ministerstwo Zdrowia ogłosiło, że go wprowadzi - mówiła Biejat. Podkreśliła, że to jednak dopiero początek potrzebnych zmian.

    • To jest pierwszy krok. To nie wystarczy, żeby rozwiązać patologię systemu ochrony zdrowia, bo te patologie narastały latami, bo kolejne rządy przyklejały kolejne plastry, które nie składają się w jeden spójny system. Dopóki tego systemu nie zmienimy, to ten system dalej będzie chwiał się w posadach - mówiła.

    • To jest jasne, że musimy pracować na dwóch frontach: i dokładania pieniędzy, bo tych pieniędzy nadal brakuje, jak porównamy średnią europejską, to nadal w stosunku do naszego PKB płacimy mało na ochronę zdrowia, ale nie będzie miało to sensu, jeśli jednocześnie nie zracjonalizujemy tego systemu, jeśli nie zadbamy o to, żeby on działał sprawnie i żeby wreszcie w centrum postawić pacjenta. Nie lekarzy czy pielęgniarki, którzy oczywiście są ważnym elementem tego systemu, nie dyrektorów szpitali ani samorządy, tylko pacjentów - podkreśliła.

    W Wirtualnej Polsce od 2023 roku, wcześniej 8 lat w RMF FM. Chciał być reżyserem filmowym, ale wciągnęły go media. Hobbystycznie piwowar.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era