
W Tadżykistanie, kraju położonym w Azji Środkowej, wróżbici i czarownicy są ścigani przez prawo od 2008 roku.
Za uprawianie wróżbiarstwa i magii grozi grzywna do równowartości około 840 dolarów lub areszt do 15 dni.
W przypadku recydywy sprawcy mogą zostać ukarani grzywną nawet do 16 tysięcy dolarów oraz karą pozbawienia wolności do dwóch lat.
„Nielegalne nauczanie religijne prowadzi do oszustw, wróżbiarstwa i czarów. Tadżykowie! Prorok kategorycznie zakazał korzystania z usług wróżbitów i czarowników” – powiedział w 2024 roku prezydent Emomali Rachmon, rządzący krajem od 1992 roku.
Jak podkreśla France24, inne kraje Azji Środkowej również podejmują zdecydowane kroki przeciwko powszechnym praktykom mającym korzenie w tradycjach przedislamskich.
Rejestr wróżbitów i „wędrownych mułłów”
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w Duszanbe prowadzi rejestr wróżbitów, czarowników oraz tzw. wędrownych mułłów – osób prowadzących nieformalną działalność religijną i uzdrowicielską, często bez oficjalnego statusu duchownego.
Według władz, część z nich oferuje rytuały, egzorcyzmy i leczenie , ale niekiedy także szerzy poglądy ekstremistyczne. Do bazy danych wpisano już około 5 tysięcy osób.
Rząd Tadżykistanu podkreśla, że rejestr ma służyć monitorowaniu osób zajmujących się nielegalną działalnością, a nie prowadzić do jej legalizacji. Władze argumentują, że działania te mają na celu zapobieganie przestępczości oraz przeciwdziałanie szerzeniu ekstremizmu.
Nie przegap
Najważniejsze Fakty