
Ted Shaffrey/AP; Efreim Łukacki/AP Marija Zacharowa zareagowała na niedawny szczyt tzw. koalicji chętnych w Paryżu. Podczas spotkania zapowiedziano m.in. międzynarodowe manewry wojskowe, które odbędą się jeszcze w tym roku w Polsce.
Zacharowa o wielonarodowych siłach w Ukrainie. "Uzasadnione cele wojskowe"
Zacharowa zagroziła również, że wysłanie przez państwa koalicji chętnych jednostek wojskowych do Ukrainy spotka się z reakcją ze strony rosyjskich żołnierzy.
Zacharowa wypowiadała się w podobnym tonie również na początku stycznia, gdy przedstawiciele koalicji chętnych wyrazili gotowość do wysłania swoich żołnierzy do Ukrainy w przypadku zawieszenia broni pomiędzy walczącymi stronami. Zadaniem tych jednostek byłoby monitorowanie przestrzegania zawartych warunków.
Oceniała także, że deklaracje koalicji chętnych są dalekie od pokojowego planu rozwiązania konfliktu. - Celem nie jest osiągnięcie trwałego pokoju i bezpieczeństwa, lecz dalsza militaryzacja, eskalacja i ekspansja konfliktu - stwierdziła.
Przekonywała, że członkowie koalicji zamierzają rozmieścić wielonarodowe siły, aby pomóc w odbudowie armii ukraińskiej. Narracja Zacharowej jest częścią rosyjskiej retoryki propagandowej, zgodnie z którą interwencja jakichkolwiek krajów trzecich w Ukrainie ma stanowić dla Moskwy przekroczenie tzw. czerwonej linii.