
Kamila Baranowska, Interia: Czy afera szpitalna może być dla rządu tym, czym być może była afera wizowa dla poprzedniej władzy albo afera taśmowa dla rządu Donalda Tuska w 2014-15 roku?
Prof. Antoni Dudek , politolog, historyk, autor książek: - Może być, natomiast te dwie wspomniane wcześniejsze afery różni jedna zasadnicza sprawa - mianowicie odległość od dnia wyborów. O ile afera wizowa w oczywisty sposób zaszkodziła PiS-owi na ostatniej prostej, to afera taśmowa była momentem, który na pewno osłabił wewnętrznie Platformę Obywatelską . Tam znacznie istotniejsze było to, że wkrótce potem Donald Tusk udał się do Brukseli, zostawiając rząd Ewie Kopacz . A później Bronisław Komorowski nie popisał się w kampanii prezydenckiej.
Mamy sondaż już po aferze i nie wygląda na to, by nastąpiło jakieś tąpnięcie. Jest lekkie osłabienie KO, ale nie jest tak, że poparcie spadło gwałtowanie, jak pewnie obserwowalibyśmy to 20 lat temu po takiej aferze Dlaczego?
Obserwuję mechanizm coraz silniejszego impregnowania opinii publicznej na kolejne afery i trwania przy swoich dotychczasowych wyborach politycznych. To efekt polaryzacji. Część wyborców nie wierzy po prostu w przekaz opozycji czy konkretnych mediów i uważa, że racja jest po ich stronie i formacji, którą wybrali.
Zobaczymy więc, na ile elektorat Koalicji Obywatelskiej jest lojalny i impregnowany na informacje dotyczące afery szpitalnej. Mamy sondaż już po aferze i nie wygląda na to, by nastąpiło jakieś tąpnięcie. Jest lekkie osłabienie KO, ale nie jest tak, że poparcie spadło gwałtowanie, jak pewnie obserwowalibyśmy to 20 lat temu po takiej aferze.
Żyjemy w bańkach informacyjnych. To co dla jednych jest aferą, dla innych jest czymś nieistotnym albo wręcz spiskiem, wymierzonym w formację czy środowisko, które popierają.
Może być będzie to efekt kuli śniegowej. Afera szpitalna będzie jednym z wielu wydarzeń, które będą stopniowo osłabiać władzę, czego efekt zobaczymy w wyborach?