
fot. YouTube
Po odejściu LeBrona Jamesa, który zdefiniował ostatnie lata Los Angeles Lakers, klub stanął przed koniecznością błyskawicznej redefinicji swojej tożsamości. Rob Pelinka nie zamierzał tracić czasu i w zaledwie 35 minut dokonał gruntownej przebudowy składu, której fundamentem stało się otoczenie nowego lidera, Luki Doncicia, odpowiednimi partnerami. Choć oczy kibiców i ekspertów zwrócone są przede wszystkim na Walkera Kesslera, to zakontraktowanie innego z wysokich, Sandro Mamukelaszwilego, jawi się jako najbardziej intrygujący, a zarazem nieco ryzykowny ruch. Reprezentant Gruzji otrzymał czteroletni kontrakt opiewający na 52 miliony dolarów, co jest jasnym sygnałem, że w Mieście Aniołów widzą w nim kogoś więcej niż tylko uzupełnienie składu.
Decyzja o sprowadzeniu Sandro Mamukelaszwilego nie była dziełem przypadku, lecz raczej wynikiem precyzyjnej kalkulacji dotyczącej potrzeb ofensywnych zespołu. W kuluarach mówi się, że Los Angeles Lakers mieli Gruzina wysoko na liście priorytetów, widząc w nim idealne uzupełnienie dla nowo pozyskanego defensywnego rygla, sprowadzonego z Utah Jazz Walkera Kesslera .
– Mamukelaszwili to utalentowany gracz ofensywny, który zdaniem Lakers powinien świetnie wpasować się do gry obok Kesslera – zauważył Dan Woike z „The Athletic” , powołując się na źródła wewnątrz organizacji.
To właśnie unikalny zestaw umiejętności popularnego Mamu przyciągnął uwagę skautów z Los Angeles. W poprzednim sezonie w barwach Toronto Raptors 27-latek notował średnio 11,2 punktu i 4,9 zbiórki , a jakby tego było mało, znalazł się na szóstym miejscu w głosowaniu na najlepszego rezerwowego ligi ( Sixth Man of the Year ). Kluczowym atutem pozostawał jednak jego rzut.
– Źródło z Toronto Raptors, które ze względu na nieoficjalny charakter transakcji zastrzegło sobie anonimowość, podkreśliło, że jednym z największych atutów Mamukelaszwilego jest jego zdolność do rozciągania gry. W poprzednim sezonie trafiał 38,9% rzutów za trzy punkty, a jego szybkie wypuszczenie piłki lewą ręką dodatkowo utrudnia życie obrońcom. Zwrócono również uwagę na jego dobre decyzje z piłką i boiskową inteligencję, które wyraźnie widać w skrótach jego występów – kontynuował Woike . W systemie, w którym głównymi kreatorami są Luka Doncić i Austin Reaves , posiadanie wysokiego zawodnika potrafiącego grozić rzutem z obwodu jest nie tyle luksusem, co koniecznością i tu właśnie Sandro może się przydać.
Wizja gry Lakers pod wodzą JJ-a Redicka i jego sztabu opiera się na stworzeniu nowoczesnego i mobilnego frontcourtu. Mamukelaszwili ma pełnić rolę idealnego partnera dla lidera zespołu. Gdy obrona rywali skupi się na słoweńskim rozgrywającym, Gruzin powinien wykorzystywać powstające luki – nie tylko jako strzelec, ale także jako kreator gry dla kolegów z zespołu.
Jego boiskowa inteligencja oraz umiejętność błyskawicznego podejmowania decyzji mają z kolei pozwolić na skuteczną współpracę z Kesslerem . Chodzi przede wszystkim o akcje typu high-low , w których jeden z wysokich zawodników, operując dalej od kosza, dogrywa piłkę partnerowi ustawionemu bliżej obręczy.
Mimo że przez większość swojej dotychczasowej kariery w NBA Mamu pełnił rolę zmiennika, w Mieście Aniołów najwyraźniej wierzą, że w odpowiednim otoczeniu ich nowy nabytek stać się jedną z największych niespodzianek nadchodzącego sezonu. Klub zdecydował się na jego pozyskanie, mimo że na rynku dostępne były bardziej rozpoznawalne nazwiska. To pokazuje silne przekonanie, że jego profil idealnie wpisuje się w wymagania nowoczesnej koszykówki, opartej na rozciąganiu gry i tworzeniu przestrzeni na parkiecie.
Nie wszyscy jednak podzielają optymizm włodarzy z Los Angeles. Eksperci przypominają bolesną lekcję, jaką Raptors odebrali w minionych play-offach. Choć Mamukelaszwili prezentował się bardzo dobrze w sezonie zasadniczym, w starciu z Cleveland Cavaliers jego ograniczenia w obronie zostały bezlitośnie obnażone.
Brak szybkości w obronie i problemy z ochroną obręczy sprawiły, że w kluczowych momentach serii jego wpływ na grę wyraźnie malał, a momentami stawał się wręcz nie do utrzymania na parkiecie. W Toronto panuje przekonanie, że Lakers mogą powtórzyć ich błąd. Krytycy zwracają uwagę, że kontrakt wart 13 milionów dolarów rocznie dla zawodnika, który w play-offach może tracić minuty, to spore ryzyko.
Po drugiej stronie równania stoi jednak Walker Kessler . Organizacja wierzy, że jego elitarny poziom ochrony obręczy przykryje defensywne mankamenty Sandro i pozwoli mu skupić się na ofensywie. To właśnie ta kombinacja — ofensywna swoboda Gruzina i defensywna dominacja byłego środkowego Jazz — ma być jednym z fundamentów potencjalnego powrotu Jeziorowców na szczyt Konferencji Zachodniej .
Wspieraj PROBASKET