RAK
    Tak może wyglądać rosyjska prowokacja. Kosiniak-Kamysz o użyciu ukraińskich dronów

    Tak może wyglądać rosyjska prowokacja. Kosiniak-Kamysz o użyciu ukraińskich dronów

    1957 odsłon
    Tak może wyglądać rosyjska prowokacja. Kosiniak-Kamysz o użyciu ukraińskich dronów

    Jak mogłaby wyglądać taka operacja? Nad Polską albo innymi krajami wschodniej flanki Sojuszu Północno-Atlantyckiego może się pojawić rój bezzałogowców. Ich oznaczenia, miałyby wskazywać na to, że należą do ukraińskiego wojska.

    Mieliśmy prowokacje z użyciem dronów, więc widzieliśmy do czego jest Federacja Rosyjska zdolna, dlatego nasza czujność i informacja, że takie działania mogą się pojawić jest ważnym elementem – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej.

    Szef MON dodał, że zagrożone taką operacją mogą być Polska, kraje bałtyckie, Finlandia czy Rumunia. Podczas posiedzenia komitetu rozmawiano także o innych zagrożeniach hybrydowych, którymi Rosja wywiera presję na Zachód - mowa między innymi o zakłócaniu sygnału GPS, czy organizowaniu akcji dywersyjnych.

    Masowe ataki Rosji

    Wicepremier podał, że duża część wtorkowych obrad była poświęcona sytuacji na Ukrainie.

    W tym kontekście powiedział, iż „tym wszystkim, którzy myślą”, że m.in. nie należy pomagać Ukrainie w walce z Rosją, chce przytoczyć przedstawione przez szefa Sztabu Generalnego WP dane, odnoszące się do „liczby potyczek, które zainicjowała Federacja Rosyjska w minionym tylko tygodniu”.

    To 904 potyczki, czyli akcje wywołane przeciwko wojsku ukraińskiemu na linii frontu czy w innym obszarze – powiedział szef MON. Wymienił wśród nich ataki lotnicze, szczególnie w nocy z soboty na niedzielę, użycie pocisków manewrujących, bomb szybujących czy też użycie pocisków balistycznych „w najwyższym stopniu od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji w 2022 roku”.

    Nigdy tylu, w tak krótkim czasie, pocisków manewrujących i balistycznych nie było użytych – podkreślił wicepremier. To do wszystkich tych, którzy sieją fałszywą propagandę, że należy wstrzymać pomoc dla walczącej Ukrainy, na przykład ze strony Unii Europejskiej - dodał.

    Wcześniej szef MON przytoczył inne z tematów poruszanych na wtorkowych obradach – wśród nich między innymi ustalenia z tegorocznego szczyty NATO w Ankarze, który się odbył początku lipca. Podkreślił, że postanowienia ze szczytu są przez wszystkie państwa realizowane i Polska też będzie dalej uczestniczyła we wspieraniu Ukrainy.

    Artykuł w trakcie aktualizacji.

    Czytaj cały artykuł u źródła — RMF24 GNews

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era