Dariusz Kosiński
Erling Haaland zaskoczył kibiców, wychodząc z samolotu w Norwegii z pluszowym szopem w ręku.
Norweska reprezentacja dotarła do ćwierćfinału mistrzostw świata, gdzie Haaland strzelił siedem bramek.
Po 41 dniach spędzonych poza krajem, zespół wrócił do domu.
Maskotka, którą piłkarz trzymał, wzbudziła duże zainteresowanie w mediach społecznościowych.
Na zdjęciach z mistrzostw Haaland publikował także inne pluszowe zwierzęta.
Erling Haaland zaskakuje nie tylko obrońców rywali, ale i kibiców. Aż trudno uwierzyć, co norweski napastnik trzymał w rękach, gdy opuszczał samolot w ojczyźnie. Piłkarz pokazał się kibicom ze... sztucznym szopem! A to nie wszystko.
Posłuchaj artykułu