Jeśli sprawę ambasadora Melnyka nasza dyplomacja załatwi tylko zakulisowo i nie wyda żadnego komunikatu, to będzie duży błąd. A szczególnie na przyszłość. Ratujemy Ukrainę, to naturalne, ale od swojego nie odstąpimy. Zwłaszcza, że to my byliśmy ofiarą ludobójstwa.