RAK
    Mieszkańcy w szoku po tragedii. Nie wierzą, że Mateusz G. mógł zabić

    Mieszkańcy w szoku po tragedii. Nie wierzą, że Mateusz G. mógł zabić

    1613 odsłon
    Mieszkańcy w szoku po tragedii. Nie wierzą, że Mateusz G. mógł zabić

    Znajomi Mateusza G. są w szoku po doniesieniach o zbrodni w Skawinie. Według śledczych 35-latek zabił swoją żonę, teściową i córkę, a następnie odebrał sobie życie. - Nie mogę uwierzyć, że stało się coś takiego, nie wierzę, by Mateusz mógł skrzywdzić swoich bliskich - mówi jeden z jego znajomych.

    W piątek w mieszkaniu w Skawinie znaleziono ciała czterech osób: 56-latki, 27-latki, 35-letniego mężczyzny i kilkudniowego dziecka. Z ustaleń śledczych wynika, że 35-letni Mateusz G. zamordował swoją żonę, córkę oraz teściową, po czym popełnił samobójstwo.

    Jak opisuje "Fakt", Gabriela G. i Mateusz G. byli młodym małżeństwem - dopiero co urodziło im się dziecko. Mężczyzna miał być obecny przy żonie w szpitalu podczas porodu.

    Uderzenie jednego drona. Tak Rosja straciła miliony dolarów

    Kobieta urodziła przez cesarskie cięcie. Była osłabiona. Z tego powodu do małżeństwa wprowadziła się jej matka, by pomóc jej w opiece nad dzieckiem. Nikt jednak nie mógł przewidzieć, że dojdzie do tragedii.

    "Cieszył się, że zostanie tatą"

    Sąsiedzi i znajomi są w szoku. - Kiedy Gabi zaszła w ciążę, to Mateusz bardzo to przeżywał. Tak bardzo cieszył się z tego dzieciątka, że zostanie tatą. Szykowali się do tych narodzin oboje. Nie mogę uwierzyć, że stało się coś takiego, nie wierzę, by Mateusz mógł skrzywdzić swoich bliskich - mówi "Faktowi" znajomy 35-latka.

    G. pracował w okolicznym markecie. Pracownicy przekazali "Faktowi", że są zszokowani.

    • Mateusz to był po prostu dobry człowiek, zawsze uśmiechnięty, pomocny. Nigdy nie był agresywny. Nie możemy uwierzyć, że on mógł skrzywdzić swoich bliskich. Kilka dni temu wziął urlop, by być przy narodzinach maleństwa, a potem w połogu pomóc swojej żonie zajmować się córeczką - opowiadają.

    Ojciec 35-latka: to musiał zrobić ktoś inny

    W zbrodnię nie może też uwierzyć ojciec 35-latka.

    • Nie wierzę, by mój syn zrobił coś tak strasznego. To musiał zrobić ktoś inny. On chodził do kościoła, kochał Gabrysię, cieszył się z narodzin Luizy - mówi w rozmowie z "Faktem".

    Gdzie szukać pomocy? © WP W Wirtualnej Polsce od 2023 roku, wcześniej 8 lat w RMF FM. Chciał być reżyserem filmowym, ale wciągnęły go media. Hobbystycznie piwowar.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era