Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mierzy się z pogłębiającym się kryzysem na szczytach władzy. Zdymisjonowany niedawno minister obrony Mychajło Fedorow odrzucił propozycję powrotu do rządu na nowe stanowisko - donosi "Financial Times". Jednocześnie narasta presja na dymisję naczelnego dowódcy armii Ołeksandra Syrskiego.
Najważniejsze informacje
Były minister obrony Mychajło Fedorow odrzucił ofertę objęcia wysokiego stanowiska w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, żądając powrotu na swoje dawne stanowisko.
W 16 ukraińskich miastach trwają protesty obywateli, którzy domagają się przywrócenia Fedorowa oraz natychmiastowej dymisji naczelnego dowódcy armii, generała Ołeksandra Syrskiego.
Prezydent Wołodymyr Zełenski prowadzi konsultacje z dowódcami młodszego pokolenia, którzy są brani pod uwagę jako potencjalni następcy obecnego głównego dowódcy sił zbrojnych.
Prezydent Ukrainy od kilku dni próbuje zażegnać kryzys wywołany niedawną dymisją Mychajła Fedorowa .
DLA CIEBIE"Katastrofa dla wielu tysięcy osób". Kurier o decyzji Pyszne.pl
Według osób zaznajomionych ze sprawą w weekend Wołodymyr Zełenski zaproponował byłemu ministrowi obrony powrót do rządu ze zwiększonymi kompetencjami. Fedorow miałby objąć wysokie stanowisko w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony z bezpośrednim dostępem do głowy państwa.
W nowej roli polityk nadzorowałby programy rozwoju technologii obronnych, rozwój produkcji broni dalekiego zasięgu oraz przyciąganie zagranicznych inwestycji do ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego. Oferta dawała mu możliwość kontynuowania reform poza dowództwem wojskowym.
Fedorow odrzucił jednak tę i kilka innych alternatywnych propozycji. Z informacji przekazanych przez źródła wynika, że żąda on wyłącznie powrotu na fotel szefa resortu obrony. Sam zainteresowany nie odpowiedział na prośbę "FT" o komentarz.
Fala protestów w obronie Fedorowa
Dymisja wywołała na Ukrainie falę oburzenia. Zapoczątkowane w czwartek w Kijowie demonstracje poparcia dla byłego ministra rozszerzyły się już na co najmniej 16 miast. Protestujący domagają się nie tylko powrotu Fedorowa, ale również zmiany podejścia do działań zbrojnych i oparcia ich na wdrażanych przez niego innowacjach.
Presja na dymisję generała Syrskiego
Kryzys komplikuje również sytuację Ołeksandra Syrskiego . Zełenski znajduje się pod ogromną presją, by zdymisjonować obecnego naczelnego dowódcę armii, który w przeszłości ścierał się z Fedorowem o strategię prowadzenia wojny. Choć Syrski jest bliskim sojusznikiem prezydenta, obywatele domagają się zmian personalnych.
" Pozostawienie Syrskiego na stanowisku oznaczałoby teraz nie tylko zignorowanie woli społeczeństwa, ale także zdemoralizowanie armii " - napisał w serwisie X Dmytro Koziatynski, weteran i jeden z organizatorów protestów.
Odejścia od dotychczasowych schematów oczekują także zachodni partnerzy, którzy apelują o szybkie zażegnanie kryzysu.
Młode pokolenie oficerów w kolejce do awansu
Zmiana na najwyższym stanowisku wojskowym wydaje się bliska.
Wśród potencjalnych następców Syrskiego, z którymi prezydent spotykał się w ostatnich dniach, wymienia się Mychajłę Drapatego, Wołodymyra Horbatiuka oraz Ołeha Apostoła. Są to oficerowie młodszego pokolenia, których kariery ukształtowały się w trakcie bieżącej wojny z Rosją.
Zwolennicy ich awansu podkreślają, że dowódcy ci są znacznie lepiej przystosowani do nowych realiów konfliktu, w tym do dynamicznego rozwoju technologii dronowych i konieczności decentralizacji podejmowania decyzji na froncie.
Redaktor WP Wiadomości. W mediach od 2015 roku. Zaczynał w Polskiej Agencji Prasowej, później związany z "Faktami" TVN. Z wykształcenia politolog.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości