O nietypowej politycznej awanturze z bajkowym tłem jako pierwsza poinformowała "Gazeta Radomszczańska". Radny i zarazem członek zarządu powiatu radomszczańskiego Wojciech Ślusarczyk z PSL , lokalnie znany ze swojej krytyki Prawa i Sprawiedliwości, ma kłopoty za opublikowanie mema.
Chodzi o przerobione zdjęcie Marty Nawrockiej, które polityk zamieścił w mediach społecznościowych w sierpniu 2025 roku, niedługo po zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego na prezydenta Polski. Obrazek przedstawiający pierwszą damę stylizowaną na księżniczkę już wcześniej krążył po prawicowych stronach i grupach w mediach społecznościowych. Ślusarczyk dopisał do niego pytanie: "A Shrek gdzie?". Popierający PiS komentatorzy zareagowali oburzeniem i już kilka dni później do prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przez radnego PSL przestępstwa.
Do trzech lat więzienia za żart o Shreku
Jak poinformował w odpowiedzi na pytania dziennikarza tvn24.pl Piotra Krysztofiaka prokurator Łukasz Ociepa, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim, śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Radomsku. 30 czerwca przeciwko radnemu Ślusarczykowi skierowany został akt oskarżenia dotyczący "znieważenia poprzez intencjonalne zamieszczenie treści, które w kontekście pytającej formy wypowiedzi połączonej z udostępnieniem grafiki, uznano jako deprecjonujące osobę sprawującą urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz jego małżonki". Za ten czyn grozi do trzech lat więzienia.
"Podstawą podjętej w sprawie decyzji kończącej postępowanie, była między innymi dopuszczona w sprawie opinia biegłego sądowego w dziedzinie lingwistyki kryminalistycznej" - przekazał prokurator Ociepa.
Radny tłumaczy: pierwsza dama skojarzyła mi się z królewną Fioną
Radny Ślusarczyk do sprawy odniósł się w rozmowie z Piotrem Krysztofiakiem. Jak przekazał, według stanowiska prokuratury "przeniesienie skojarzeń dotyczących Shreka na prezydenta RP dewaluuje jego wizerunek" i "sugeruje, że osoba na najwyższym stanowisku w państwie jest nieodpowiednia, niekompetentna lub niegodna szacunku". - Ja Shreka uwielbiam - zaznaczył radny powiatu radomszczańskiego.
Nigdy, nawet w zamyśle, nie chciałem atakować osoby pana prezydenta - podkreślił. Przypomniał, że w sierpniu "Facebook zaczęła zalewać fala rysunków, które przedstawiały panią prezydentową, a to jako Dziewicę Orleańską [Joannę d'Arc - red.] w pełnej zbroi na koniu w otoczeniu bander marynarki wojennej, jak również przedstawiające panią prezydentową jako królową".
Było to w takiej manierze jarmarcznej, tak to określę. To jest taka tania odmiana pewnych disneyowskich estetyk i ja dałem wyraz swojej dezaprobacie dla takiego przedstawiania [pierwszej damy - red.], pisząc: "A Shrek gdzie?". Jak słowo honoru, to jest wszystko (...). Mi się to skojarzyło ewidentnie z królewną Fioną ze "Shreka", wypisz-wymaluj - stwierdził.