160 plusów po tym jak Matecki wrzucił info ze rząd rozważa zaostrzenie kar dla ŻOŁNIERZY za niewykonanie rozkazu.
Rozumiecie ten absurd? Obywatele oburzają się, ze ZAWODOWY ŻOŁNIERZ któremu płacimy w czasie pokoju za siedzenie na dupie i szykowanie się do wojny (w rzeczywistości oglądanie telewizji i scrollowanie tiktoka) w czasie tej właśnie wojny będzie musiał wykonywać rozkazy i walczyć za nasze bezpieczeństwo.
Słyszałem w tym roku od trzech żołnierzy zawodowych, ze „w razie wojny to oni będą pierwsi uciekać”. To jak się oburzać, ze lekarz ma być na dyżurze za który mu płacimy.
I Wy macie czelność jeszcze stwierdzić w tym wątku że państwo z kartonu i rząd o Was nie dba bo będzie chciał zmusić żołnierzy do wykonywania obowiązków za które im płacicie? Ze darmozjady (prawdziwe darmozjady) za hajs podatnika wynoszą z jednostki sprzęt z warsztatu, a potem w razie W spokojnie unikną poważnej odpowiedzialności za dezercję?
To jaki jest sens posiadania armii w sytuacji gdy w przypadku konfliktu takiego jak ten na Ukrainie żołnierz wyjdzie z więzienia zanim się skończy wojna, której chciał uniknąć? Dosłownie darmowe pieniądze i kręcenie wora w gratisie.
polska #wojsko #pieklomezczyzn #wojna