
Do tragedii doszło nad jeziorem w miejscowości Dzikowo w okolicach Torunia . Jak poinformował WOPR Toruń w mediach społecznościowych, w piątek wieczorem do ratowników wpłynęło zgłoszenie dotyczące pozostawionych nad akwenem rzeczy osobistych.
"Wczoraj o godzinie 20.30 do WOPR Toruń z Wojewódzkiego Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Kruszwicy wpłynęło zgłoszenie o pozostawionych kluczykach i telefonie" - podano. Wskazano, że istniało podejrzenie, że właściciel pozostawionych rzeczy mógł się utopić.
Po otrzymaniu informacji natychmiast rozpoczęto działania poszukiwawcze. Na miejsce skierowano ratowników wraz z łodzią ratowniczą. Przeszukiwano zarówno linię brzegową, jak i sam akwen, wykorzystując specjalistyczny sonar.
Dzikowo. Tragedia nad jeziorem
Działania prowadzone były przez kilka godzin, jednak w pierwszej fazie nie przyniosły rezultatu.
"Do godziny 00.30 nie odnaleziono osoby poszukiwanej i działania zakończono ze względu na złe warunki atmosferyczne" - poinformowano.