
Gdy strażacy z JRG-1 w Krakowie pojechali do zaniepokojonej sąsiadki i siłowo weszli do środka, pani Władysława była cała i zdrowa. Wybaczyli sobie ten "brutalny" wstęp tak bardzo, że 101-letnia seniorka postanowiła zaprosić swoich ratowników na przyjęcie urodzinowe. Chłopaki przybyli w pełnej gotowości, przynosząc nie tylko życzenia, ale i czujki czadu, żeby jubilatka była w pełni bezpieczna. Ta historia mówi o prawdziwej służbie więcej niż tysiąc oficjalnych przemówień. Brawo!