reklamaPrzejdź do strony 5 Zobacz galerię\\ (9 zdjęć)\\ Zaskakujące wyznanie uwielbianego showmana i wokalisty! Maciej Miecznikowski, legendarny frontman formacji Leszcze i były gospodarz hitu „Tak to leciało!”, od lat c
Zaskakujące wyznanie uwielbianego showmana i wokalisty! Maciej Miecznikowski, legendarny frontman formacji Leszcze i były gospodarz hitu „Tak to leciało!”, od lat chroni prywatność swojej rodziny. Tym razem artysta zrobił jednak wyjątek. W ekskluzywnej rozmowie z nami muzyk opowiedział o dorosłych pociechach – Zofii i Macieju. Okazuje się, że rodzeństwo kategorycznie odmówiło kariery na estradzie i wybrało zupełnie inną, zaskakującą przyszłość!
Dzieci Macieja Miecznikowskiego – Szybkie fakty w pigułce
Córka Zofia: Ukończyła wymagające studia psychologiczne i rozwija się w tym zawodzie.
Syn Maciej: Postawił na nowoczesne technologie i informatykę.
Podejście ojca: Muzyk nigdy nie wywierał na dzieciach presji, by poszły w jego ślady, i w pełni wspiera ich niezależne wybory.
Ochrona prywatności: Zofia i Maciej rzadko pojawiają się z tatą na ściankach, konsekwentnie unikając blasku fleszy.
Psychologia i świat IT. Czym zajmują się dorosłe dzieci lidera Leszczy?
Maciej Miecznikowski jest nie tylko cenionym i lubianym artystą, ale także znalazł szczęście w życiu prywatnym. Jest szczęśliwy u boku Agnieszki, którą poznał w 2002 roku, w telewizji. Pracowała jako dziennikarka oprawy w TVP2. Gdy spotkali się na korytarzu, zaiskrzyło niemal natychmiast.
Zakochani zaczęli się spotykać, potem stanęli na ślubnym kobiercu. Doczekali się dwojga dzieci, Zofii i Macieja. Muzyk nie ukrywa, że dobrze czuje się w roli ojca, chociaż wie, że nie ustrzegł się błędów wychowawczych, o czym w zeszłym roku opowiedział w rozmowie dla Shownews.pl:
Na pewno było tego sporo, bo przecież dużo rzeczy nie wiedziałem [...] Parę takich rzeczy mam, ale nie będę o tym mówił. Coś mam za skórą, ale tak jak mówiłem, my się uczymy tego [wychowywania dzieci - przyp. red.], bo przecież nikt nie rodzi się ojcem lub matką. [...] Mam fajne dzieciaki, już dorosłe, więc jest dobrze.
Czy Zofia lub Maciej poszli w ślady taty i związali się z show-biznesem? Nic z tego. Jak zdradził nam piosenkarz, jego dzieci obrały inne, zawodowe ścieżki.
Chociaż skończyły szkołę muzyczną, ale zrobiły to dla siebie [a nie dla sławy - przyp. red.]. Mają fajne życia i fajne zawody. Córka uczy się chińskiego, syn zajmuje się komputerami, także zupełnie inaczej wybrali sobie życie.
Brak presji i pełne wsparcie. Jak Maciej Miecznikowski wychował swoje pociechy?
Maciej Miecznikowski swego czasu bardzo dużo występował. Przez to zdarzało się, że zaniedbywał życie rodzinne. Gdy wracał do domu, starał się nadrabiać stracone chwile:
Miałem taki okres, że byłem pięć dni w trasie. Potem trzeba było jakoś rodzinie to wynagrodzić. Zadbałem, żeby gdzieś razem wyjeżdżać. Moje dzieci uwielbiają kajaki i rowery, a także grać w ping-ponga, więc zawsze coś razem robiliśmy, żeby nadrobić to, jak nie było mnie w domu.
Muzyk nie ukrywał, że wiele zawdzięcza swojej żonie, na którą zawsze może liczyć.
Bez żony to ja bym zginął. Warto mieć w życiu kogoś, kto pomoże, kto uratuje czasem nasz świat.
Śledzicie życie Macieja Miecznikowskiego?