Łukasz Żak został skazany na 20 lat więzienia z prawem do ubiegania się o zwolnienie warunkowe po 15 latach, ma również dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Żak musi też zapłacić rodzinie mężczyzny, ofiary wypadku, 900 tysięcy złotych zadośćuczynienia, a poszkodowanej w zderzeniu swojej znajomej Paulinie K. - 150 tysięcy złotych.
"Testował pan moją cierpliwość wiele razy". Wstrząsające uzasadnienie
Statystyki kar za spowodowanie wypadku
Obrończyni Łukasza Żaka mecenas Izabela Ławińska zapowiedziała apelację. Stwierdziła, że to niesprawiedliwe orzeczenie, bo w innych podobnych przypadkach wyroki były łagodniejsze.
Reporterka TVN24 Nadia Rulak przyjrzała się statystykom, które mrożą krew w żyłach. Tylko w ubiegłym roku doszło do 1545 wypadków, w których zginęło aż 1660 osób . W 2024 roku ofiar było więcej - 1896 , i wypadków również - 1729 .
Wypadki drogowe ze skutkiem śmertelnymŹródło zdjęcia: TVN24 Za spowodowanie śmiertelnego wypadku, czy takiego, w którym ktoś poniósł ciężki uszczerbek na zdrowiu, grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia. Natomiast nawet 20 lat grozi w przypadku, gdy sprawca był pijany, pod wpływem narkotyków, uciekł z miejsca wypadku albo dopuścił się szczególnie niebezpiecznego naruszenia przepisów. I tak też sąd uznał w przypadku Łukasza Żaka.
Co grozi za spowodowanie śmiertelnego wypadku?Źródło zdjęcia: TVN34
"Swoją postawą pokazał, na jaką karę zasługuje"
W 2025 roku za wypadek ze skutkiem śmiertelnym lub skutkującym ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu (artykuł 177 par. 2 Kodeksu karnego) skazanych ogółem zostało 1105 osób , a na karę pozbawienia wolności - 1007 kierowców . Według statystyk w zdecydowanej większości były to kary od sześciu miesięcy do roku pozbawienia wolności. 844 kierowców taki wyrok usłyszało, a więc zdecydowana większość. Jeśli chodzi o kary powyżej roku - 73 osoby , kara powyżej dwóch lat, ale poniżej pięciu - 54 kierowców; powyżej pięciu lat do ośmiu - 19 przypadków i powyżej ośmiu lat - tylko 13 osób.
Wyroki dla sprawców śmiertelnych wypadkówŹródło zdjęcia: TVN24 Jeśli chodzi o zaostrzony artykuł - 178 w związku z artykułem 177 par. 2 Kodeksu karnego, czyli wypadek ze skutkiem śmiertelnym popełniony przez sprawcę nietrzeźwego, pod wpływem środka odurzającego albo takiego sprawcę, który zbiegł z miejsca, za który odpowiadał również Łukasz Żak, skazanych ogółem było 79 osób , a karę więzienia usłyszały 64 osoby .
W tym przypadku kierowców, którzy usłyszeli karę więzienia powyżej pięciu do ośmiu lat, było 19 . Kara powyżej ośmiu lat dotyczyła tylko sześciu kierowców .
Wyroki dla sprawców śmiertelnych wypadkówŹródło zdjęcia: TVN24 Zdaniem sędziego Mitery kara dla Żaka uwzględniła motywację, pobudki, natężenie złej woli, stopień winy i społeczną szkodliwość tych czynów. - I to jest po prostu wypadkowa. Tak mi wyszło - mówił podczas uzasadniania wyroku.
Wspominał nie tylko o tym, że Żak jechał po alkoholu, ale także pędził Arteonem ponad 200 kilometrów, nazywając pojazd "rozpędzonym czołgiem". Zwrócił też uwagę, że oskarżony nagrywał całe zdarzenie. W końcu stwierdził, że na ten wyrok Żak na karę pracował latami.
W chwili wypadku oskarżony wsiadł też za kierownicę, mając na koncie kilka sądowych zakazów prowadzenia.
Wszystkie zakazy prowadzenia pojazdów Łukasza Żaka
Wyroki w innych głośnych sprawach
Po ogłoszonym wyroku w sieci pojawiły się komentarze pełne pochwał dla słów sędziego Mitery i przede wszystkim dla ogłoszonego przez niego wyroku. Komentujący na portalu X pisali, że "przywrócił ludziom wiarę w wymiar sprawiedliwości" i taka kara pozwoli "uchronić przed bandytami".
Komentujący przypominają, że wyroki nie zawsze były sprawiedliwe. Przytaczają między innymi sprawę adwokata Pawła Kozaneckiego. Na początku maja informowaliśmy, że mężczyzna został prawomocnie skazany na półtora roku bezwzględnego więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku, w którym zginęły dwie osoby. Po tragedii mówił, że "była to konfrontacja bezpiecznego auta z trumną na kołach". Mężczyzna nie stawił się do Aresztu Śledczego w Łodzi, gdzie ma odbywać karę i wydano za nim list gończy .
Akt oskarżenia przeciwko prawnikowi trafił do sądu we wrześniu 2022 roku. Śledczy oskarżyli go, że na trasie Barczewo - Jeziorany, kierując pojazdem marki Mercedes, umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, poprzez przekroczenie podwójnej linii ciągłej wyznaczającej oś jezdni, wjeżdżając na pas ruchu przeznaczony do poruszania się pojazdów w kierunku przeciwnym.
Auto, w którym zginęły dwie kobietyŹródło zdjęcia: Akta sprawy Doprowadził do spowodowania wypadku, zderzając się z jadącym prawidłowo auetm marki Audi 80 - kierująca i pasażerka poniosły śmierć na miejscu. Sprawa stała się głośna po tym, jak adwokat zamieścił w internecie film, w którym stwierdził, że kobiety z audi zginęły, bo "jechały trumną na kołach". Adwokat radził, że lepiej jest uzbierać lub zapożyczyć się na lepszy samochód.
Z kolei w procesie dotyczącym jednego z najtragiczniejszych wypadków w Warszawie, który miał miejsce na ulicy Sokratesa, sprawca został skazany na ponad siedem lat więzienia. Tyle, że Sąd Najwyższy podzielił zdanie Sądu Apelacyjnego, że pieszy także przyczynił się do tej tragedii.
Do tragicznego wypadku doszło 20 października 2019 roku . 33-letni Adam przechodził przez pasy na warszawskich Bielanach z żoną i trzyletnim synem. Szli do parku. Była niedziela - październikowe, ale słoneczne przedpołudnie. Zginął na ich oczach.
Krystian O. prowadził swoje pomarańczowe BMW po tuningu zdecydowanie zbyt szybko. Ulicą Sokratesa mógł jechać z prędkością najwyżej 50 km/h. Jechał ponad dwa razy szybciej.
Prokuratura najpierw postawiła mu zarzut spowodowania wypadku, ale krótko potem uznała, że to zbyt łagodne. Krystian O. został oskarżony o zabójstwo popełnione w tak zwanym zamiarze ewentualnym. Proces przed sądem pierwszej instancji zakończył się w listopadzie 2021 roku. Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Krystiana O. na siedem lat i 10 miesięcy więzienia, zmieniając na powrót kwalifikację prawną czynu z zabójstwa na spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Ponad trzy lata po śmierci pieszego, w połowie marca tego roku, zapadł prawomocny wyrok. Sąd Apelacyjny w Warszawie obniżył karę dla kierowcy do siedmiu lat i sześciu miesięcy więzienia.
Krystian O. usłyszał zarzut zabójstwa Źródło zdjęcia: Paweł Supernak/PAP Wyrok w apelacji spowodował, że śledczy złożyli kasację do Sądu Najwyższego, w której zwrócili uwagę na uzasadnienie orzeczenia, w którym wskazano, że do wypadku przyczynił się pieszy.
Inną głośną sprawą był proces kierowcy Porsche, który pędził ulicą Marszałkowską prawie 140 kilometrów na godzinę i potrącił pieszego. Zginął 45-letni mężczyzna z niepełnosprawnością, który przechodził w miejscu, gdzie nie ma zebry. Do wypadku doszło 18 lipca 2021 roku na Marszałkowskiej przy Złotej.
Śmiertelne potrącenie na MarszałkowskiejŹródło zdjęcia: Tomasz Zieliński / tvnwarszawa.pl Po trzech latach procesu sąd skazał Patryka D. na dwa lata bezwzględnego więzienia za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym i na trzy miesiące za posiadanie narkotyków. Orzekł też zakaz prowadzenia pojazdów przez pięć lat.
Jedną z surowszych kar za spowodowanie wypadku była ta zasądzona po tragedii w Kobyłce. Pijany Adrian B. wsiadł do dwuosobowego kabrioletu, zabierając trzech kolegów. Dwaj, którzy jechali na dachu, zginęli.
Do tragedii doszło w środku nocy, pod koniec lipca 2022. Mercedesem o mocy ponad 400 koni mechanicznych, kierował Adrian B., policjant po służbie. Obok, na fotelu pasażera, siedział jego kolega. Na dachu nominalnie dwuosobowego auta podróżowało jeszcze dwóch mężczyzn. Wszyscy pijani. Kierujący uderzył w krawężnik, później w słup.
Śmiertelny wypadek w KobyłceŹródło zdjęcia: Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl W grudniu 2023 roku zapadł prawomocny wyrok : osiem i pół roku więzienia.
Zabójstwo drogowe
W listopadzie 2024 roku informowaliśmy, że specjalny zespół złożony z przedstawicieli trzech resortów pracuje nad tym, by do polskiego prawa wprowadzić karę za czyn określany jako zabójstwo drogowe . Prace nad wprowadzeniem tego terminu do Kodeksu karnego wciąż są w fazie uzgodnień.
Zmiana miałaby umożliwić surowsze karanie piratów drogowych, których rażące łamanie przepisów doprowadziło do śmierci innych osób. Zapowiedź ta padła między innymi tuż po wypadku na Trasie Łazienkowskiej, który spowodował właśnie Łukasz Żak (doszło do niego 15 września 2024 roku).
Na razie udało się wprowadzić inne rozwiązania. Pod koniec stycznia tego roku zaostrzono kary dla kierowców prowadzących pojazd pod wpływem alkoholu oraz dla tych, którzy jeżdżą za szybko bądź brawurowo.
Ustawa wprowadziła między innymi: nowe rodzaje czynów zabronionych - w tym nielegalne wyścigi, rajdy i inne podobne imprezy; zaostrza sankcje karne za rażąco niebezpieczną, brawurową jazdę; zaostrza kary za łamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów; wprowadza nowe rozwiązania dotyczące przepadku pojazdów mechanicznych za wykroczenia lub przestępstwa drogowe.
"Zapytałam, co z moimi dziećmi i mężem. Nie odpowiedzieli"