
Unia Centrum to jest partia, która ma 12. numer w KRS-ie i jest trzecią najstarszą funkcjonującą i działającą partią w Polsce - mówiła w programie "Gość Wydarzeń" posłanka Aleksandra Leo. Polityk zapewniała, że jej formacja "nie jest dogadana z KO" w kwestii startu z jednej listy. - Ja uważam, że celem każdej partii powinien być samodzielny start i my też będziemy do tego dążyć - powiedziała.
Polsat News W niedzielę poinformowano o utworzeniu nowej partii - Unii Centrum . Jej przewodniczącą została minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska . Według założeń ugrupowanie ma budować "silne, nowoczesne i odpowiedzialne centrum" sceny politycznej. Parlamentarzyści KP Centrum pozostają w koalicji rządzącej.
Unia Centrum. Aleksandra Leo: Udało się połączyć dwa środowiska polityczne
O szczegóły dotyczące nowej formacji w programie "Gość Wydarzeń" pytana była poseł Aleksandra Leo . Zaznaczyła, że Unia Centrum "ma 12 numer w KRS-ie i jest trzecią najstarszą funkcjonującą i działającą partią w Polsce ". - My się połączyliśmy z Unią Wolności , ostatnio Unią Europejskich Demokratów - tłumaczyła parlamentarzystka.
Leo nie kryje zadowolenia, że " udało się połączyć te dwa środowiska polityczne ". Wskazała na "matki i ojców założycieli", który walczyli o polską wolność i demokrację. Posłużyła się przykładem prof. Bronisława Geremka , który "w imieniu Polek i Polaków przeprowadził ten dyplomatyczny proces, a potem pojechał i złożył dokumenty akcesyjne". - Ja uważam, że członkostwo - bo mówię o NATO i Unii Europejskiej - to jest najlepsze, co nam się przydarzyło po 89 - mówiła.
Posłanka przytoczyła również wyniki sondażu, według którego najlepiej ocenianym przez Polaków premierem był Tadeusz Mazowiecki . - Więc widać, że jest taki rodzaj tęsknoty za stabilnością, za dialogiem, za tym, co było najbliższe premierowi - mówiła
"Są na emigracji politycznej". W tę grupę wyborców celuje nowa partia
Leo podkreśliła, że najważniejszymi obszarami, na których chce się skupić Unia Centrum są gospodarka, środowisko, transformacja energetyczna .
Polityk odwołując się do sondaży stwierdziła, że około 10 proc. wyborców nie wie na kogo głosować . - To są osoby, które w 2023 roku głosowały na Trzecią Drogę , a teraz są na emigracji politycznej - powiedziała. Dodała, że według badań, gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, to frekwencja mogłaby być nawet o 14 pkt. proc. niższa niż w 2023 roku .
WIDEO: Poseł Aleksandra Leo z Unii Centrum w programie "Gość Wydarzeń"
Posłanka Unii Centrum zapewniała, że jej formacja "nie jest dogadana z KO" w kwestii startu z jednej listy. - Ja uważam, że celem każdej partii powinien być samodzielny start i my też będziemy do tego dążyć. Natomiast czy ostatecznie pójdziemy w koalicji z kimś, czy samodzielnie, tego jeszcze nie wiemy - stwierdziła.
"Nie jesteśmy jeszcze rozpoznawalną marką"
Leo przyznała, że w tym momencie nie jest w stanie oszacować, na jak duże poparcie może liczyć Unia Centrum. - Nie robiliśmy badań, które pokazują poparcie, ponieważ nie jesteśmy jeszcze rozpoznawalną marką polityczną . To jeszcze przed nami. We wrześniu planujemy kongres otwierający. Mamy gotowy manifest polityczny, natomiast ten manifest musimy teraz dopasować i dopracować, ponieważ połączyliśmy się z innym środowiskiem politycznym - mówiła.
Innym z zadań partii jest rozbudowanie struktur . - Mamy około 300 osób w Stowarzyszeniu Centrum Polska, natomiast Europejscy Demokraci około 500 członków. To jest też ważne, żeby tę strukturę rozbudowywać w kontekście zbliżających się wyborów - dodała.
Klub parlamentarny Centrum powstał w połowie lutego br. po tym, jak w partii Polska 2050 doszło do rozłamu. Minister Hennig-Kloska, która przegrała z szefową MFiPR Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz wybory na nowego szefa Polski 2050, wraz z grupą kilkunastu parlamentarzystów opuściła ugrupowanie i założyła odrębny klub.
Pod koniec maja zostało zarejestrowane Stowarzyszenie Centrum, którego prezesem jest Hennig-Kloska.