
W skrócie
Stacja MS NOW podała, że dziesiątki funkcjonariuszy amerykańskiego wywiadu otrzymało wypowiedzenia z pracy z powodu czystki osób rzekomo związanych z "głębokim państwem".
Według MS NOW zwolnieni funkcjonariusze zostali oskarżeni przez Billa Pulte'a o zatajanie części informacji wywiadowczych, co zostało przez nich odrzucone jako niezasadne.
Zatrudnienie przez Donalda Trumpa Billa Pulte'a na stanowisku pełniącego obowiązki dyrektora wywiadu narodowego USA jest krytykowane przez część polityków Partii Republikańskiej i budzi kontrowersje także wśród Demokratów.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Według stacji MS NOW, która powołuje się na funkcjonariuszy wywiadu, wypowiedzenia zaczęły napływać w ostatni czwartek i objęły dziesiątki osób . Bill Pulte będący bliskim sojusznikiem Trumpa miał oskarżyć zwolnionych funkcjonariuszy o zatajanie części informacji wywiadowczych .
Zwolenia miały odbyć się w związku z czystką osób rzekomo związanych z "głębokim państwem", jak określa się nieautoryzowaną, tajną grupę stanowiącą faktyczną siłę decyzyjną w kraju.
To już kolejne zwolnienia w służbach specjalnych od czasu przyjścia Pulte'a. Według MS NOW jest to jednak pierwszy raz, gdy administracja Donalda Trumpa wprost przedstawia rzekome zatajanie informacji jako powód zwolnień. Wcześniejsze fale były bowiem uzasadniane ogólną redukcją struktury ODNI, zleconą przez prezydenta USA.
Masowe zwolnienia w wywiadzie USA. Funkcjonariusze odpierają zarzuty
Trzej byli wysocy rangą oficerowie wywiadu, z którymi rozmawiał MS NOW, odrzucili stawiane im zarzuty oceniając, że są one "absurdalne".
Rozmówcy stacji zwrócili także uwagę, że sama jednostka nie odpowiada za zbieranie informacji wywiadowczych.