Źródło zdj. gł.: TVN24 W czwartek Sąd Okręgowy w Krakowie ogłosił prawomocny wyrok w sprawie czterech lekarzy ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, którzy byli oskarżeni o błędy w leczeniu zmarłego w 2006 roku Jerzego Ziobry, ojca byłego ministra sprawiedliwości i byłego prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry .
Sąd uchylił wyrok uniewinniający wobec Dariusza Dudka i umorzył postępowanie wobec niego w związku z przedawnieniem, a wobec pozostałych trzech lekarzy wyrok uniewinniający został podtrzymany.
W ostatnich tygodniach proces był kontynuowany po około czteroletniej przerwie. Wcześniej w 2017 roku nieprawomocnie sąd niższej instancji uniewinnił wszystkich czterech lekarzy.
O co chodzi w procesie o śmierć ojca Zbigniewa Ziobry?
Jerzy Ziobro był leczony od czerwca 2006 roku w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Zmarł 2 lipca 2006 roku. Prokuratura dwukrotnie umarzała śledztwo w tej sprawie. W 2011 roku rodzina zmarłego złożyła w sądzie własny akt oskarżenia. Oskarżeni zostali: ówczesny kierownik II Oddziału Kliniki Kardiologii i oddziału klinicznego szpitala prof. Jacek D., ówczesny lekarz tego oddziału i wiceszef Pracowni Hemodynamiki prof. UJ Dariusz D., lekarka dyżurna Katarzyna S. i ordynator sali monitorowanej Andrzej K.
Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w 2012 roku umorzył postępowanie. Po zaskarżeniu tej decyzji w sądzie okręgowym, a następnie Sądzie Najwyższym, sprawa wróciła do pierwszej instancji. W 2016 roku do sprawy po stronie oskarżycieli przystąpiła prokuratura i proces toczył się z oskarżenia publicznego.
W 2017 roku lekarze zostali uniewinnieni przez Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia. Sąd uznał wówczas, że nie było związku między działaniami lekarzy a śmiercią pacjenta. Apelację od tamtego wyroku wnieśli oskarżyciel publiczny i pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych oraz jeden z oskarżycieli posiłkowych. Proces odwoławczy rozpoczął się w 2018 roku w krakowskim sądzie okręgowym.
W 2022 roku sąd zwrócił się o opinię uzupełniającą do biegłych z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Sądowej w Lozannie. Otrzymał ją po około czterech latach, a wznowienie procesu nastąpiło w czerwcu tego roku.
Szwajcarscy biegli ocenili, że w przypadku leczenia pacjenta – zgodnie ze światowymi zaleceniami – korzystniejszym wyborem dla niego byłoby wszczepienie bypassów, a więc operacja kardiochirurgiczna, zamiast wybranego przez krakowskich lekarzy założenia stentów – angioplastyki wieńcowej. Wskazali jednocześnie, że jest to zalecenie, a wybór leczenia należy do lekarza. Zwrócili także uwagę, że w przypadku wszczepienia bypassów istniałoby wysokie ryzyko krwawienia z powodu stosowanej wobec chorego terapii i zauważyli, że ryzyko to mogło wpłynąć na wybór wszczepienia stentów.